czwartek, 24 listopada 2016

Życie pisze dziwne scenariusze..

Zaskakujący, niezrozumiały, nieprzewidywalny a z drugiej strony w pewnym stopniu hmm oczywisty? Właśnie taki scenariusz był zarezerwowany dla mnie.. Tak chyba musiało być.. musiałam się sama przekonać, zobaczyć, doświadczyć.. wyciągnąć wnioski i przyznać sama przed sobą że się pomyliłam.. a to wbrew pozorom najtrudniejsza rzecz.. życie to ciągła lekcja i sprawdzian.. raz mamy racje, raz się mylimy.. Z każdej sytuacji można wyodrębnić plusy i minusy.. tak też zrobiłam w tym przypadku.
A o czym mowa?
O moim półrocznym (ponad) pobycie w Polsce. I o moim powrocie do kraju fiordów. Tak. To już postanowione.. i to jeszcze w tym roku.. Skąd ta nagła zmiana zdania? Ja która jeszcze pare miesięcy temu tak cieszyłam się z powrotu do kraju.. ja która zarzekałam się że są ważniejsze rzeczy.. i ja która uważałam że nasz kraj jest łatwym miejscem do życia i damy radę...
No cóż.. pewne rzeczy nadal się nie zmieniły.. nadal uważam że są rzeczy ważniejsze jak rodzina czy zdrowie.. ale czasami rzeczywistość zmusza nas do podjęcia innych kroków niż zamierzone.. Kwestia pieniędzy, kwestia życia i codziennych problemów miała znaczący wpływ na decyzję jaką podjęliśmy w ostatnim czasie..
Zbyt wiele lat przebywaliśmy za granicą i różnica tu a tam jest dla nas ciężka do przekroczenia.. może nie niewykonalna ale naprawdę trudna.. Nasz kraj wbrew temu co sobie wyobrażałam jest niestety taki jakim go widziałam w telewizji i jakim opisywali mi go znajomi i rodzina.. ja oczywiście jako uparciuch nie chciałam nikogo słuchać.. chciałam spróbować i już wszystko wiem.. Co innego jest przyjechać do Polski na wakacje a co innego jest w niej żyć na stałe.. Zresztą nie ma się co rozpisywać każdy wie jak jest.. Ciągła pogoń za wszystkim, trudności na każdy kroku.. porównując do Norwegii w której ludzie nigdzie się nie spieszą, są ciągle uśmiechnięci jest to znacząca różnica..
Co najważniejsze.. wracając teraz do Norwegii zmieniłam podejście.. podejście w moim przypadku jest bardzo ważne ponieważ to właśnie dzięki temu jakie miałam kilka miesięcy temu podjęłam decyzje o powrocie do kraju.. nie mogłam się odnaleźć, wiecznie mi coś nie pasowało, ciągle łapałam dołki emocjonalne.. każdy by w końcu nie wytrzymał.. dziś z biegiem czasu wiem już że sama sobie obrzydziłam ten skandynawski kraj.. oddzielałam Polska cacy - Norwegia beee... a tak naprawdę to od nas samych zależy czy będzie się nam dobrze żyło czy nie w danym miejscu.. podejście jest najważniejsze.. teraz to wiem..
Z pobytu w Polsce wyciągnęłam bardzo ważną lekcję i masę nowych doświadczeń.. które znacząco wpłynęły na moje myślenie.
Tak pewnie miało być i tak będzie.
Myślałam o tym aby po powrocie do Norwegii może zacząć nagrywać dla Was jakieś filmiki? Co wy na to?
Pozdrawiam Was bardzo gorąco :)

6 komentarzy:

  1. Ciesze się z Twojej decyzji! Ja dołączę za rok 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Kompletnie się nie spodziewałam takiej decyzji, ale najważniejsze, żeby odnaleźć swoje miejsce na ziemi i być szczęśliwym :) Co do, filmików, fajny pomysł, trzymam mocno kciuki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam z itrsknieniem na moment w ktorym wreszcie bede mogla wrocic do kraju...
    https://beslimuk.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego typu książki na pewno mają wiele cennych informacji. Trzeba jednak umieć je przesiewać... Niektóre teorie są "naciągnięte" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo interesujący wpis :) Ciekawie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń