środa, 13 stycznia 2016

Wróciłam mądrzejsza z masą przemyśleń i fotek :)

Żyję. Wróciłam. Jak zwykle po tak długiej nieobecności pełna nowych przemyśleń, wątpliwości, zmian i planów na najbliższe miesiące. Długo nie pisałam ponieważ musiałam to wszystko jakoś uporządkować w głowie żeby w miarę logicznie i zrozumiale przelać litery na tego posta.
Jak zapewne część z Was wie lub nie połowę grudnia spędziłam w Polsce. I zawsze ten okres jest dla mnie bardzo cenny.. a w tym roku już szczególnie..
Czy odpoczęłam? Fizycznie może nie tak bardzo jakbym chciała.. chociaż możliwość pospania dłużej i brak jakiejkolwiek aktywności fizycznej poza lataniem po sklepach i remontem chyba nie jest taka zła..
Co z głową? Hmm.. myślę że jestem normalna.. ale odkąd 3 lata temu życie fit zdominowało moje życie różnie to bywało.. z górki i pod górkę i tak non stop.. taki rollercoaster chyba każdego by zmęczył.. nie chcę tu narzekać za bardzo (właśnie to robię) ale 2015 rok był raczej równią pochyłą..
ale wicie co już wiem dlaczego.. doszłam do tego właśnie w okresie świątecznym.. takie drobne rzeczy i sytuacje jak ciągłe myślenie o tym że muszę poćwiczyć, jeść "czysto", spożywać w każdym posiłku białko, tłuszcze i węglowodany sprawiły że zapomniałam o innych bardzo ważnych rzeczach.. i nie mówię już nawet o tym że straciłam przyjemność z jedzenia, nabawiłam się jadłowstrętu z którym nadal walczę..myśl o tym że mogłabym przytyć kilka kilo, zjeść coś co ma tłuszcze trans lub nie jest eko była dla mnie najważniejsza.. rok 2015 i moje myślenie kręciło się tylko wkoło tego.. kurde.. to jest największa głupota jaką zrobiłam w życiu serio..
Bardzo smutna sytuacja która miała miejsce przed Świętami uzmysłowiła mi co jest najważniejsze w życiu.. RODZINA, MY SAMI I ZDROWIE. Nic więcej.. nie waga. nie makro, nie trening siłowy, nie pieniądze (choć wiadomo że są potrzebne do życia), nie otaczanie się rzeczami luksusowymi i drogimi, nie ciągłe dążenie do tego aby mieć więcej i więcej.. nie to jest ważne..
Najważniejsi powinni być nasi bliscy, nasze relacje z nimi i to aby wszyscy na którym nam zależy byli zdrowi.. i wiem że ktoś może powiedzieć że przecież sport to zdrowie.. tak ale w granicach rozsądku.. a wielu ludzi te granice przekracza niestety..
Nie chce też wyjść na hipokrytkę.. bo piszę że kasa nie jest ważna a siedzę za granicą i zarabiam o wiele więcej niż miałabym w Polsce.. ale i tutaj zaszła kolejna zmiana.. i nawet nie wiem kiedy to się stało.. ale duża ilość pieniędzy nie jest już dla mnie priorytetem.. dlatego jeszcze w tym roku wracamy na stałe do Polski.. do rodziny.. do kraju w którym się urodziliśmy.. w którym chcielibyśmy założyć własną rodzinę i zacząć normalnie żyć.. i zdaję sobie sprawę że będzie ciężko się dostosować do nowych warunków ale jakkolwiek płytko to zabrzmi ważne że będę mieć w koło siebie osoby bliskie memu sercu które sprawiają że chce mi się każdego dnia wstać z łóżka..
Jak mogę podsumować ostanie lata życia na emigracji? Tęsknota i nijakość. Czy dorobiłam się? Szczerze? Nie postawię domu w PL jak to większość bo mnie nie stać a nie chce się zadłużać.. nie mam samochodu i odłożonych milionów na koncie.. tyle w temacie..
Czy czuje się przez to gorsza? Nie.
Myślę że styl życia którym się teraz kieruje  można określić jednym słowem. MINIMALIZM.
W tym roku mam postanowienie.. spędzać więcej czasu z bliskimi, kolekcjonować najlepsze wspomnienia i cieszyć się tym co przyniesie nadchodzący czas.. wiem że będzie ciężko zważywszy na to że teraz przechodzę przez jakiś ogromny dół emocjonalny.. ale nikt nie powiedział że życie to bajka..
Pamiętajcie że rodzina i zdrowie są najważniejsze. Cieszmy się tymi których mamy jakiekolwiek byśmy mieli między sobą relacje i wspominajmy tych których już z nami nie ma.

Na koniec mam dla Was kilka zdjęć z mojego urlopu :) zapraszam do oglądania :)


Ada w trochę innym wydaniu :)


Nowe włoski :)


Nasza tradycja na lotnisku bagietka chicken tikka :)


Lecimy :)


Na barszczyk z uszkami czekam cały rok :)


Świąteczna głupawka :)


Z najlepszym mężczyzną na świecie :)



Odstawiła się jak stróż w Boże Ciało :) a co w końcu w gości jadę :) 










Po pysznym rosołku i serniczku u babci pora na spacerek na świeżym powietrzu w iście wiosennej scenerii :)



Jak widać umiejętność robienia selfie we trójkę mam opanowaną do perfekcji :)



Mielec moje miasto :)


Pizza z DaGrasso najlepsza :)


Pora na remont :)


Fajny smak tylko szkoda że takie słodkie :/


Ńajlepsze śniadanie ever :) przynajmniej dla mnie :) ostatnio cały czas jem i jem i nie mogę przestać :) dodatkowo modyfikuje o serek żółty, cebulkę i ketchup :) z polskim chlebkiem i jajkami smakuje najlepiej :)


Dobre ale toż to zdzierstwo w biały dzień :) smakowały jak rodzynki w czekoladzie za 13 zł :)


Pan Kurier z takimi upominkami od rana w drzwiach stał :)



Mniami :)


Bardzo dobre :) żałuje że nie mam do nich dostępu w Norwegii :/




Pokoik gotowy :) 


Najlepszy odstresowywacz na świecie :)


Tesco rządzi :)





Kawka z ulubioną koleżanką :)


A w Wigilię tradycji stało się zadość :) Kevin!!


Nieskończoność od męża :)


Kwaitki bratki i stokrotki :)


Powolne kolorowe śniadania uwielbiam :)


A potem obżarstwo ueeeeeeee!!!


Maksiu smutny że Adusia jedzie :(


Sylwestrowe pazury a sylwester w łózku :/


I coś czego nie lubię :( powroty..
Ale już nie długo :)

DZIĘKUJĘ ZA CAŁY MINIONY ROK I POSTARAM SIĘ ABY W TYM ROKU RÓWNIEŻ BYŁO DOBRZE I ABYŚCIE CHCIELI DO MNIE ZAGLĄDAĆ :) DZIĘKI ZA KAŻDY KOMENTARZ I DOBRE SŁOWO :)

29 komentarzy:

  1. Pięknie piszesz:) Życzę powodzenia w realizacji wszystkich Twoich celów;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ada uwielbiam CIE !!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny wpis :) Kochan, życze Ci, abyś w Nowym roku w końcu odnalazła spokój ducha i była tak naprawdę szczęśliwa :) Pięne zdjęcia robisz, powinnaś zostać fotografem :D

    P.s. mam takie same perfumy :)

    http://www.apetytnazycie.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ☺ spokój ducha i obecność bliskich to mi wystarczy ☺

      Usuń
  4. Zazdroszczę powrotu do Polski :( Tez bym chciała ale mi jest troche łatwiej bo mam tu siotry a i mama często przyjeżdża, na conajmniej dwa miesiące w roku :) Ale któregoś dnia też napiszę że wracam i będę przeszczęśliwa :)
    Życzę dużo zdrówka, szczęścia, spokoju i doceniania tych rzeczy które w żcyiu są za darmo :)
    Pozdrawiam!
    P.S. Lubię do Ciebie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ☺ i życzę aby o Tobie wszystko sie poukładało ☺

      Usuń
    2. Dziękuję ☺ i życzę aby o Tobie wszystko sie poukładało ☺

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że w końcu z czystym sumieniem będziesz mogła powiedzieć, że jesteś szczęśliwa i, że decyzja o powrocie to najlepsza jaką mogliście podjąć. Życzę Ci tego z całego serca :)
    Konkretna z Ciebie babka z zdrowym podejściem do życia.
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ☺ i mam nadzieje ze tak właśnie będzie ☺

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo ☺ i mam nadzieje ze tak właśnie będzie ☺

      Usuń
  6. Polubiłam Cię i lubię tu zaglądać :)
    Mój narzeczony cały czas powtarza: nigdzie nie wyjeżdżamy. On już kiedyś wyjeżdżał i nie chcę nigdy więcej.
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czytać Twoje wpisy, są takie prawdziwe. Nie kreujesz wokół siebie cukierkowej otoczki co w tych czasach nie jest częstym zjawiskiem. Wszyscy chcą wszystko mieć i sie z tym obnosić chociaż potrzebne im to tylko dlatego zeby być lepszym od innych a prawdziwego szczęścia to nie daje. Ważne zeby być z przodu, przed kimś. A co do emigracji dopóki tego nie doświadczyłam to myślałam ze to takie super. Teraz mam identyczne odczucia jak Ty. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i męża w 2016! Wracajcie do Polski, bądźcie szczęśliwi!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekny, poruszający wpis i piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny i prawdziwy spis :) czekam na wiecej :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie napisane, widać że jest to miejsce z częścią Ciebie :) Dlatego tak interesująco się tutaj czyta. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny wpis, gratulacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie piękne masz te włoski. Na prawdę do twarzy CI w nich :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ile pięknych zdjęć! No i Twoje włosy... są zachwycające!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniale, że już jesteś z nami. Cieszę się. Życzę Ci więc zdrowia i mnóstwa czasu dla rodzinki. Twoje wnioski są podobne do moich. Też wśród moich priorytetów najważniejsza jest teraz rodzina, a wraz z tym czas dla nich, miłość, ciepły dom i pies.
    PS: Ten likier kawowy rzeczywiście jest pyszny! Sami wypróbowaliśmy ;)

    Pozdrawiam Cię ciepło i ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post. :-) Świetne zdjęcia. Wspaniałe włosy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podobają te zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń