sobota, 17 października 2015

Pierwsze próbne świąteczne wypiekanie czyli owsiane pierniczki :)

Wiem wiem..powiecie.. oszalała czy co? A może ona ma jakiś inny kalendarz?
Tak więc rozwieje wasze wątpliwości.. jestem zdrowa na umyśle i mam taki sam kalendarz jak wy.. jest u mnie 17 października :) Myślę że słuchanie RMF Święta tak na mnie wpłynęło.. ale także zakupione niedawno norweskie ciasteczka pepperkaker :) stwierdziłam a co mi tam.. mam dziś więcej czasu, spróbuje czy coś z tego wyjdzie i w razie czego do Świąt będę mieć jeszcze kupę czasu aby coś ulepszyć..
W ten sposób powstały pierwsze w tym roku pierniczki głównie z płatków owsianych z małym dodatkiem mąki kukurydzianej i domową przyprawą korzenną :) Lekko chrupiące i miękkie zarazem :)
Powiem Wam że dziś poczułam w mojej kuchni atmosferę grudniową.. ten zapach.. mmm.. uwielbiam :) Jeśli macie ochotę spróbować czegoś innego i macie troszkę więcej cierpliwości potrzebnej do wałkowania ciasta to polecam :)


OWSIANE PIERNICZKI 
Składniki:

  • 200 g płatków owsianych zmielonych na mąkę
  • 30 g mąki kukurydzianej
  • 2-3 łyżeczki z lekką górką przyprawy korzennej
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 30 g erytrytolu 
  • 30 cukru kokosowego
  • 3 łyżki miodu lub syropu z agawy
  • 1 jajko
  • 30-40 g roztopionego oleju kokosowego
  • lekko podgrzane mleko około 3-4 łyżek ( dodajemy na końcu dla odpowiedniej konsystencji - nie za dużo!)
  • opcjonalnie esencja waniliowa i 1 łyżka kakao ( w razie dodania kakao może być potrzebna dodatkowa łyżka mleka)
Jeśli chodzi o dodatek substancji słodzącej możecie dowolnie zmieniać ilość i rodzaj cukru wedle upodobań ale według mnie miód i cukier kokosowy dodaje im fajny aromat :)

Wykonanie:
Suche składniki połączyć w misce. W drugiej jajko, miód/ syrop i olej. Dodajemy mokre składniki do suchych i za pomocą dłoni ugniatamy w misce ciasto. I w razie potrzeby dodajemy lekko ciepłe mleko.. ja dodawałam stopniowo.. zagniatamy aż utworzy nam się kula i najlepiej schłodzić przez 15 min w lodówce. W między czasie nagrzewamy piekarnik do 180 st. i na blachy wykładamy papier do pieczenia. Wyciągamy ciasto i podsypujemy stolnicę dowolną mąką ja miałam żytnią razową więc użyłam takiej. Rozwałkowujemy dosyć cienko i wycinamy dowolne kształty.. u mnie dosyć ubogo bo nie przygotowałam sobie żadnych foremek.. ale na następny raz postaram się bardziej :) wykładamy na blachę i pieczemy na oko.. 5-7 min może ciut dłużej aż się lekko zrumienią. Studzimy na kratce :)
Możemy udekorować np. roztopioną gorzką czekoladą lub zjeść takie czyste do niedzielnej kawki :)









SMACZNEGO!!!

10 komentarzy:

  1. Wyglądają pieknie, takie idealnie okrągłe :) może spróbuję na święta

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają rewelacyjnie! Na święta na pewno je wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, przygotowania do świąt pełną parą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Na pewno skorzystam z tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne te ciasteczka, idealne na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej Ada, dziekuje Ci, ze kiedys polecilas mi kanal Szusz ! Dzisiaj wygralam na jej kanale sztczoteczke braun Face :D bardzo sie ciesze. A tobie DZIEKUJE za polecenie jej kanalu. Gdybys wtedy nie zostawila swojego komentarza pewnie nigdy bym jej nie zaskrubowala :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. w weekend zabiorę się chyba do zrobienia tych ciasteczek. chcę je wypróbować przed świętami. :D :D.
    nie mam tylko cukru kokosowego... myślisz, że mogę go czymś zastąpić ?:)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :D zastąp tym czego używasz i co lubisz :D

      Usuń
  8. Wyglądają super! Ile Ci ich wyszło? :) zaraz zabieram się za nie, bo też mnie już ochota łapie ;) pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń