piątek, 25 września 2015

Jedzeniowy pierdolec..i nie tylko

Bardzo lubię oglądać na YT kanał Weroniki - Szusz.. dla tych którzy nie oglądają i nie kojarzą jest to bardzo sympatyczna i mocno stąpając po ziemi kobietka której kanał z założenia jest kanałem o tematyce modowej.. kosmetyki i ciuchy ale nie tylko.. pokazuje swoje życie i podejście do niektórych spraw.. I to właśnie po obejrzeniu jednego z jej filmików postanowiłam napisać ten post..
Bo prawdą jest że niektórzy ludzie gdy tylko zostaje poruszany temat jedzenia dostają właśnie takiego pierdolca.. bo innego lepszego słowa które by mi tutaj pasowało nie znalazłam.. Kurde ludzie powariowali i tak znów to powiem wszystko ściśle jest powiązane z jakże modnym w ostatnim czasie byciem FIT.. Nagle wszyscy stali się ekspertami żywieniowymi, udzielają rad co jeść z czym.. a gdy tylko zrobimy małe odstępstwo od wszystkich zaleceń robi się zadyma.. Rozumiem czasy Instagrama, Snapchata czy co tam jeszcze jest robi swoje.. sami dodajemy zdjęcia swoich śniadań, obiadów, kolacji.. a wszyscy z zaciekawieniem zaglądają nam na talerz i tylko czekają aby zabawić się w ciocię lub wujka DOBRA RADA..  i wszystko pięknie ładnie do momentu w którym to naprawdę zaczyna być irytujące.. no bo dlaczego w twoim posiłku nie ma pełnowartościowego białka najlepiej takiego z pełnym łańcuchem aminokwasów? A dlaczego jesz winogrono na kolacje? Uważasz że powinnaś jeść mięso w piątek? A dlaczego rezygnujesz z nabiału? To nie jesz mięsa? Jesteś weganką? Takie i inne pytania pojawiają się bardzo często pod przeróżnymi zdjęciami..
Dlaczego nagle ludzi tak bardzo zaczęło obchodzić to co inni ludzie wkładają na swoje talerze? Dlaczego nie zajmą się swoim życiem? Wrzucanie zdjęć posiłków według mnie powinno być inspiracją dla kogoś innego lub po prostu chęcią pokazania co dobrego lub nie zjadło się danego dnia.. Tymczasem niekiedy takie obrazki czy filmiki na YT są od razu odbierane jako coś co trzeba skrytykować lub narzucić komuś swoje zdanie..
Czasami ktoś tylko usłyszy pszenny chleb czy sernik i się zaczyna.. matko ale to już staje się męczące.. Dlaczego gdy ktoś postanawia nie jeść mięsa ( całkowicie lub tylko częściowo) zostaje od razu atakowany przez osoby które to mięso spożywają? Od razu sypią się mądre rady .. a może powinieneś tak.. a może nie rób tego..
Podobnie jest z nabiałem , ze słodyczami, z owocami.. ze wszystkim.. to naprawdę jest irytujące.. Serio jeszcze jakieś pare tygodni temu miałam obawy gdy chciałam wrzucić jakieś zdjęcie bo nie wiedziałam czy mi wypada.. skoro jestem Fitnessada to dlaczego wrzucam zdjęcie pizzy.. Powiem Wam że przestałam zwracać na to uwagę.. zmieniłam podejście do jedzenia bo ze wstydem przyznaję że jeszcze tak niedawno zaliczałam się do grupy osób z dobrymi radami.. sama robiłam to o czym Wam tu piszę ale całe szczęście otrząsnęłam się w porę i dałam sobie z tym spokój.. to co jemy, czym karmimy nasze organizmy, co ląduję na naszych talerzach to tylko i wyłącznie nasz wybór.. możemy być jedynie inspiracją dla niektórych osób..
Jeśli chcemy być weganką lub wegetarianką bądźmy nią.. próbujmy czy to jest dla nas i nie patrzmy na to co mówią inni.. to nie ich sprawa.. Wiadomo czasami niektórzy proszą o poradę i wtedy takie rady są całkiem zrozumiałe.. ale tylko wtedy.. w innych przypadkach wpychanie nosa w nieswoje talerze jest lekko niestosowne..
Tak naprawdę nie chodzi tylko o jedzenie.. o każda sferę naszego życia.. zawsze znajdzie się ktoś kto niby z dobrego serca będzie zasypywał nas dobrymi radami a za naszymi plecami będzie wiercić nam dziurę w brzuchu.. takich zachowań nie jestem w stanie zrozumieć.. czasami ludzie za bardzo zajmują się życiem innych osób  co powoduje że zaniedbują swoje.. To co ubieramy, co jemy, jak żyjemy, jak wychowujemy nasze dzieci czy nawet z kim śpimy często jest podważane przez osoby postronne.. po co? i na co? zajmijmy się swoim życiem.. zdaje sobie sprawę że osoby które prowadzą kanały na YT czy blogi w jakiś sposób wystawiają swoje życie prywatne do opinii publicznej na tacy.. ale zadajmy sobie pytanie w jakim celu? W celu otrzymania setek "dobrych rad"? Czy może właśnie w celu inspiracji? Zabawienia publiki? Może polecenia jakiegoś produktu? A czasami gdy ktoś posiada odpowiednią wiedze można naprawdę dowiedzieć się czegoś mądrego.. coraz częściej spotykam się niestety z komentarzami bardzo negatywnymi.. w których ludzie zazwyczaj anonimowo wylewają swoją złość i frustrację.. Tchórzostwo i tyle..
Żyjmy swoim życiem a życie innych zostawmy komu innemu.. Koniec kropka..


3 komentarze:

  1. między innymi dlatego zmieniłam niedawno opis mojego bloga który zaczynał się słowem "FITowanie"- to usunęłam bo stwierdziłam, że ani ze mnie jakaś super fit osoba ani ciocia dobra rada w dziedzinie odżywiania a nie będę się przez jedno słowo oganiczać do pisania o sałatkach ćwiczeniach itp. jeszcze kilka lat temu modne było bycie szczupłym a po internecie krążyły spisy blogów "motylków"-teraz modne jest bycie fit i mimo, że niektórzy zaczynają mieć na tym punkcie lekkiego fioła to i tak myślę, że lepsza taka skrajność niż kilka lat wstecz. Pamiętaj, że upubliczniając chociażby ułamek naszego życia albo nawet rozmawiając ze znajomymi/nieznajomymi-zawsze możemy zostać skrytykowani, pouczeni itp- to ty musisz zdecydować że się tym przejmować czy po prostu -tak jak np ja-mieć na to wyj**ane:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy teraz są lekarzami, doradcami i dietetykami. Jak mnie to drażni, staram się odżywiać zdrowo, czasem coś poradzę, napiszę, podrzucę kilka zdrowych przepisów. Czasem cos wyliczę, ale dietetykiem nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To właśnie dzieki tobie zaczęłam oglądać szusz. Zostawiłaś mi kiedyś komentarz, ze ja polecasz. Tez widziałam ten filmik o którym piszesz. Z jednej strony sie zgadzam z szusz, z drugiej nie do końca. Jej kanał nie ma nic do czynienie z odżywianiem i pokazuje po prostu co je i jeśli ma dziwne komentarze to rzeczywiście ludzie przesadzają. Bo ona nikogo nie namawia nie przekonuje, ze cos jest zdrowe i inni maja to jesc. Z kolei blogi, czy vlogi tematyczne które na celu maja przekaz- to jedz, bo jest zdrowe zobowiązują i maja zaspokoić czytelnika. Ponadto internet to : akcja i reakcja. Nikt nie wstawia zdjeć, cyz pisze posty tylko dla siebie i to jasne, ze inni będę komentować. Ile ludzi tyle rożnych opini. Ostatnio ktoś mi napisał, ze moja torebka jest brzydka, chociaż mi sie bardzo podoba. Ta osoba ma prawo to ocenić, sama wstawiłam zdjęcia, i sie nie obrażam. Trzeba mieć gruba skore, na rozne opinie. A jedzenie? Co chwila sa nowe nowinki, co jest zdrowe a co nie. I albo sie trzeba uodpornić na krytykę, albo rzucić te tematykę. Jedni i drudzy maja zazwyczaj racje...

    OdpowiedzUsuń