sobota, 19 września 2015

Dawno nieobecny MIX zdjęciowy z krótkiego wypadu do Polski i nie tylko :)

Krótki bo krótki ale zdecydowanie każdy wyjazd do Polski mi służy.. zwłaszcza psychicznie.. dobre jedzenie, znane miejsca, rodzinka i mnóstwo wolnego czasu.. Nie muszę się nigdzie spieszyć, mogę dłużej pospać.. no dobra tu kłamię z tym spaniem.. nie wiem jak wy ale za każdym razem jak jadę na jakiś urlop czy wakacje planuje że się wyśpię, będę leżeć do późna w łóżku i zawsze jakimiś dziwnym sposobem mi się to nie udaje.. szkoda dnia na wylegiwanie się :) wolę szybciutko zjeść śniadanie i wyskoczyć na miasto.. wypić kawkę,, odwiedzić rodziców.. lub po prostu pochodzić po sklepach :) Uwielbiam czas spędzony w kraju.. naprawdę.. za każdym razem mocno przeżywam każdy powrót i uronię małą łezkę.. potem trochę mi schodzi zanim wrócę na "norweskie tory".. Pocieszam się tym że kolejny wyjazd już w grudniu tym razem na dwa tygodnie :) odliczam dni i już myślę co by tu kupić komu na gwiazdkę.. wiem wiem dopiero październik się zbliża.. ale powiem wam że od kilku lat czas zdecydowanie pędzi na łeb na szyję.. dni i tygodnie mijają jak godzina.. serio.. u nas już zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki jesieni.. a dopiero co było lato, krótkie spodenki i zwiewne sukienki.. ale nie narzekam.. lubię jesień.. i ten zapach który za sobą przynosi..nie wiem czy wiecie co mam na myśli :) W każdym bądź razie podładowałam trochę bateryjki które pewnie i tak wyczerpią się szybciej niż bym chciała.. ale nie łamię się bo odliczanie do grudnia już się rozpoczęło :) Ostatnio miałam mały problem z telefonem.. no może mały to troszkę złe określenie..w każdym bądź razie nie miałam go przez ponad miesiąc dlatego byłam mniej aktywna zdjęciowo jak się pewnie dało zauważyć dlatego dziś zapraszam Was na mały MIX z racji tego że mój ukochany Samsung jest już ze mną :)
Udało mi się także i tym razem wybrać na kolejną sesję zdjęciową z najzdolniejszą na świecie Pauliną która zrobiła mi i mojej siostrze rewelacyjne zdjęcia.. idealna sceneria, klimat i przede wszystkim atmosfera :) Na samym końcu kilka zdjęć właśnie z tej sesji ponieważ sama nie mam jeszcze wszystkich :) Paulina dziękuję :*

Dodatkowo przypominam o konkursie i zachęcam do wzięcia udziału ponieważ do wygrania całkiem fajna nagroda :)
Zasady konkursu :
  • Za pomocą zdjęcia pokaż czym dla ciebie jest równowaga w życiu? Jak ona się objawia u Ciebie? Pod zdjęciem możesz zamieścić krótki opis
  • Konkurs rozpoczyna się od 30 sierpnia od godziny 12:00 i potrwa do 1 października.
  • Zdjęcia można wysyłać  na adres e-mail addusia89@inteia.eu lub jeśli wolicie możecie oznaczyć mnie na Instagramie #fitnessadakonkurs lub @fitnessada
  • Do wygrania jest paczka ze zdrową żywnością skomponowana całkowicie przeze mni, z wybranymi przeze mnie produktami ( łączny koszt produktów to 100 zł:)


Maksi zaszczycił mnie na powitanie swoją obecnością i wybrał się ze mną na spacerek co muszę przyznać nie jest z nim łatwe bo ma byk siły co nie miara :)



Mielec moje miasto :)


Śliczny Dorianek :) aż mi się zachciało takiej dzidzi :)



Głupawka przed lustrem z siostrą :)


Kolorowe niebo nad Mielcem :)


Selfie time :)


Głupawka na maksa ale kawa w ręku musi być :)



Nawet załapałam się na nieśmiertelny Perfect :)


A na dzień dobry pizza z DaGrasso :)


A jajka tylko w Polsce smakują tak dobrze :)


Zawsze robię zapas jak jestem w kraju i zawsze po pierwszych paru dniach nie mam już nic :) Why ????


Obiadek na wynos też może być zdrowy :) Mielec ma przepyszną restaurację w której podawane są przepyszne, zdrowe potrawy :)


Mój mąż robi najlepszą jajecznicę na świecie :)


Zdrowe zakupy do Norwegii obowiązkowo poczynione :)


Kto by pomyślał że w obecnych czasach sięgniemy jeszcze po grę planszową :) ale fakt faktem ubawiliśmy się co nie miara :)


Cudeńka z YES :) uwielbiam :)


Taka ze mnie zołza niedobra :)


Ostatnia kawunia w PL i.. 


..niestety powrót :(


 A tu już niebo nad Norwegią :)


I drugie śniadanko ze polskim chlebkiem i twarogiem które przyjechały razem ze mną :)



Chipsy z jabłka są pyszne ale te z marchewki to po prostu miazga :)


Twój kot jadłby jajecznicę?? :)


Piątkowa pizza to już standard :)





Paczka od Naturalna Spiżarnia z którą podjęłam współpracę :) najbardziej jestem ciekawa czy stosowanie spiruliny naprawdę przynosi jakieś efekty także pewnie wkrótce zacznę testowanie.. a ite pestki z dyni wyglądają tak ładnie że aż szkoda mi ich jeść :) dam wam znać co i jak gdy już się z nimi rozprawię :)


Ach.. moje nowe uzależnienie :) fajnie pochrupać :)


Dużo słyszałam o tym że jest tak samo dobry jak inne zamienniki białego cukru więc postanowiłam wypróbować :)


Ceny nasion Chia w Polsce i w Norwegii są tak różne że postanowiłam zrobić zapas :) 


Owsiane już znam ale jaglanych to chyba jeszcze nie miałam okazji próbować :)


Nowy nawyk :) picie meliski przed snem naprawdę poprawia jego jakość a przede wszystkim sprzyja łatwiejszemu zasypianiu :) dzięki siostra :)


Już kiedyś wrzucałam ich zdjęcie na Instagram.. naprawdę polecam jak gdzieś znajdziecie :)


Sławne już dżemy czekają na swoją kolej :)


Obowiązkowo nowe pozycje książkowe :)


Zestaw do robienia hybrydy :) postanowiłam że będę sobie sama robić.. kolekcja na pewno się jeszcze powiększy :) kilka osób mam już za sobą wszystkie zadowolone :) trwałość i wygląd takiego manicure jest super a co najważniejsze nie niszczy tak płytki paznokcia jak noszony od tej pory przeze mnie przez lata żel..


Musiałam je kupić i przekonać się czy ich fenomen jest uzasadniony.. obecnie mogę powiedzieć że na pewno różnią się od zwykłych gumek ale czy robią coś specjalnego? sama nie wiem.. 


Najlepszy kamuflaż na świecie.. :) 


Jak nigdy nie malowałam ust tak od jakiegoś czasu mam fazę na wszystkie kredki, szminki i pomadki :) 


Firma Bourjois jest mi znana już od jakiegoś czasu używałam już ich podkładu ale ten jest rewelacyjny :) twarz wygląda w nim mega świeżo, ma ładne i niezbyt chamskie krycie a la tapeta :) czego chcieć więcej.. gorąco polecam :)


Ehhh.. chyba nie muszę nic wiele tutaj pisać :) masłoholicy mnie zrozumieją :)


Piątkowe przemyślenia.. obecna forma wygląda następująco.. nie jest to forma ani letnia ani zimowa.. nawet nie życiowa..ostatni czas pod względem treningowym był dla mnie również inny.. zdecydowanie inny w porównaniu z kilkoma miesiącami wstecz.. gdy aktywność fizyczna śniła mi się po nocach.. i nie dawała radości.. teraz jest inaczej.. Wyluzowałam.. nie robię tego co robią wszyscy.. ćwiczę tylko i wyłącznie wtedy kiedy mam na to ochotę i mało obchodzi mnie to że czasami po prostu mam lenia, nic mi się nie chce a ostatnią rzeczą o jakiej myślę jest trening.. gdy robię go robię to z przyjemności.. żadne dzielenie na poszczególne partie ciała.. żadne takie.. kurcze w końcu nie jestem profesjonalistką.. Podczas pobytu w Polsce wpadła pizza owszem ale zdrowe nawyki pozostaną ze mną już chyba na zawsze.. jednak staram się aby w mojej diecie nie było nudno.. jem nabiał, jem owoce, nie boję się tłuszczy.. kurde serio życie jest za krótkie na takie rozwodzenie się nad tym czy zjem jabłko pomimo godziny dajmy na to 19.. wyglądam jak wyglądam.. i może teraz wyjdę na samochwałę .. ale tak osiągnęłam bardzo dużo, udało mi się zrzucić zbędny balast a przede wszystkim zyskałam pewność siebie i wiedzę odnośnie żywienia i swojego ciała jakiej do tej pory nie miałam.. Nie neguje sportu.. wręcz przeciwnie ale podchodzę do niego w swój sposób który nie daje mi zwariować i pozwala czuć się dobrze i zdrowo :) Wszechobecne hasła FIT znudził mi się już i nie zwracam na nie zbytniej uwagi, nie porównuję się do innych dziewczyn które notabene wyglądają rewelacyjnie :) FIT już nie ogranicza mojego życia i zainteresowań :) A jak jest z Wami?  Chętnie poznam waszą opinie.. 









DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM :)

8 komentarzy:

  1. eh rozpisałam się i nie dodało mi chyba komentarza:(
    No nic...
    popieram przystopowanie z "byciem fit"- czasem mam wrażenie że niektóre dziewczyny popadają w obłęd i tak naprawdę nie są w tym fitowym świecie szczęśliwe bo nie dostrzegają nic innego poza nim-a to że nie myślimy 24h na dobę o tym czy wszystko co jadłyśmy było zdrowe to nie znaczy że siedzimy i objadamy się hamburgerami.
    Ale ciekawostki spożywcze wynajdujesz-nie miałam pojęcia o istnieniu chipsów marchewkowych albo tych kokosowych! muszę poszperać na pułkach z eko-produktami jak będę w Pl. Ja też włączyłam już odliczanie do grudnia:) Tak samo jak ty mam wrażenie że żyję od zjazdu do zjazdu i że tu w Norwegii czas przecieka przez palce, tygodnie pędzą jak szalone. Jest wrzesień a ja już myślę "byle do grudnia". może coś się zmieni jak znowu zacznę chodzić na kurs-wtedy dużo lepiej się czuję w Norwegii:)
    nie wiem gdzie mieszkasz bo chyba nie w Oslo- w każdym razie tutaj można na targach "u Pakistańczyków" kupić chia za 20 nok 200g węc luuzik:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Millenium bez "prawdziwego autora" to już nie to samo. A gry planszowe kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mnie się strasznie podobają Twoje włosy! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się dzidzi zachciało to trzeba sobie zrobić :D wyglądałabyś świetnie jako mama :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze okazji zjeść chipsów z jabłek, ale skoro tak je zachwalasz, to muszę je w końcu dorwać!
    /meainsolita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Tekst o wyjazdach do Polski idealnie opisuje mnie.. Zawsze wracam do Polski wielka radoscia, a odlatuje ze lzami w oczach... Lubie byc w Norwegii ale chyba kocham byc z PL.. Ja lece za 4 dni do ukochanego domku ❤️ a potem na swieta 😊 bilety na swieta kupilam juz w czerwcu i tez juz planuje co by tu komus kupic pod choinke 😁

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie śliczne te ostatnie zdjęcia. Łaaaaał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że jesteś pozytywną kobietą i takich w Polsce troszkę brak! Fajne, naturalne zdjęcia! <3

    OdpowiedzUsuń