niedziela, 27 września 2015

Czy w Norwegii faktycznie jest drogo?

I tak i nie.. to trochę kwestia tego czy mieszkamy tutaj po to aby żyć normalnie, czy jesteśmy tylko po to aby odłożyć trochę grosza i wrócić do kraju.. jeszcze inaczej jest gdy po prostu przyjeżdżamy w celach turystycznych..



Jadąc do Norwegii słyszałam wiele na temat cen za chleb czy mleko.. słysząc że chleb kosztuje nawet 20 zł za bochenek zastanawiałam się kurde co ja będę jeść :)
Zacznijmy od tego że zarobki tutaj są o wiele wyższe niż w Polsce.. szczerze nie wiem ile obecnie zarabia się w naszym kraju.. pewnie coś w granicach 2000 tys. może mniej.. z czego trzeba tak wygospodarować pieniądze aby starczyło na wszystkie opłaty i normalne w miarę godne życie.. tak na marginesie zauważyłam że ceny w Polsce bardzo skoczyły w górę.. z wakacji na wakacje jak przyjeżdżam coraz mniej można kupić za dajmy na to 200 kr. Ale wracając do zarobków.. Średnio w Norwegii zarabia się 20 000- 25 000 koron.. można i więcej oczywiście lub mniej ale załóżmy że tyle wynosi średnia.. na godzinę wychodzi jakieś 140 - 180 koron.. czyli jakieś załóżmy 70-80 zł w zależności od tego jak wysoko stoi korona norweska.. Przede wszystkim muszę dodać że nie powinno się przeliczać każdego produktu na złotówki bo nie o to chodzi i nie tak to działa..
Od razu widać że różnica w zarobkach w obu krajach jest wręcz kolosalna..

Ale czy życie faktycznie jest tutaj drogie.. i tak jak wyżej napisałam to zależy od tego jaki sobie założyliśmy cel przyjeżdżając tutaj.. jeśli jesteś turystą to cóż muszę cię od razu ostrzec.. szykuj gruby portfel.. Oslo jest bardzo drogie.. za dobry obiad na mieście trzeba zapłacić nawet w granicach 100 zł.. wstępy do muzeów to kolejne 30-40 zł.. noclegi również nie należą do tanich.. można próbować w hostelach ale i tam cena za dobę waha się w granicach 150 zł.. czyli tani nie jest..
Kawa w kawiarni to kolejne 15-20 zł.. coś do kawy kolejne 30-40 zł.. i można tak wyliczać i wyliczać.. Jeśli chodzi o komunikacje miejską.. najlepiej kupić bilet tygodniowy na którym możemy jeździć ile chcemy pod warunkiem że nie przekraczamy pierwszej strefy.. koszt takiego biletu to około 120 zł.. podsumowując podróż po Norwegii jako turysta tania nie jest choć słyszałam o osobach które za naprawdę małe pieniądze potrafił objechać cały kraj fiordów.. ale to już inna kwestia..
Jeśli natomiast żyjesz tutaj normalnie.. to cóż dla każdego temat cen będzie inny.. W Norwegii jest kilka marek jak na przykład First Price które są nawet dwa razy tańsze od pozostałych .. co nie oznacza że są one gorsze.. ja sama bardzo często zaopatruje się w produkty tej firmy.. kiedyś wydawało mi się że jest to syf ale po dłuższej obserwacji zauważyłam że produkty te czasami wcale się nie różnią lub są nawet lepsze.. np. za 12 jajek znanej norweskiej firmy trzeba zapłacić około 40 koron kiedy jajka tej tańszej firmy kupimy o połowę taniej bo za 20 kr.
Według mnie mięso i ryby są drogie w Norwegii ale tylko wtedy gdy zaczniemy je przeliczać na złotówki.. bo dajmy na to skoro przeciętny Norweg zarabia około 150 koron na godzinę.. a łosoś kosztuje załóżmy 100 koron za kilo to od razu widać że wcale nie jest tak źle.. bo za godzinę pracy mieszkaniec Norwegii jest w stanie kupić sobie kilo łososia i jeszcze mu zostanie.. a jak się ma sytuacja w Polsce.. z tego co pamiętam kilo łososia znacznie przewyższa godzinną stawkę przeciętnego Kowalskiego..
W Norwegii warto polować na tzw. TILBUD.. są to naprawdę duże okazje cenowe.. 40 lub 50 % na sery, mięsa, ryby, mrożonki, chleby, nabiał czy owoce.. zauważyłam że gdy takie okazje pojawiają się w sklepach Norwedzy od razu jadą zrobić duże zapasy.. bo naprawdę warto.. w ogóle tutejsi mieszkańcy robią naprawdę duże zakupy raz w tygodniu zazwyczaj przed weekendem i wtedy mają spokój na cały tydzień.. Pamiętam jak pierwszy raz przyszłam do sklepów i osoba przede mną w kasie miała cały koszyk produktów które wręcz wysypywały się jej z wózka.. 10 kartonów mleka, 5 chlebów i wszystko inne w ogromnej ilości.. cena na kasie pokazała kolosalną wtedy dla mnie kwotę ponad 1000 koron.. dopiero potem zdałam sobie sprawę czymże jest te 1500 koron za zakupy na prawie cały tydzień jeśli zarabia się 25 000 koron.. Wychodzę z założenia że warto robić zakupy rzadziej.. które są przemyślane.. zapłacić więcej ale na dłuższą metę i tak okaże się że zaoszczędziliśmy.. ja sama po sobie widzę że gdy idę do sklepu z listą, kupię więcej, zapłacę więcej.. potem rzadziej muszę w tygodniu odwiedzać sklep a więc więcej zostaje mi w portfelu :)



Jeśli chodzi o owoce i warzywa w Norwegii istnieją sklepy które są prowadzone przez Turków lub Pakistańczyków.. znajdziemy tam masę produktów z całego świata.. nawet te iście egzotyczne po super cenach.. owoce i warzywa często można dostać w podobnych cenach jak w Polsce.. poza tym w niektórych takich sklepach dostaniemy polskie produkty takie jak słodycze, czy musztardę :)
Warto też zwrócić uwagę że w Norwegii jest kilka sieci sklepów które można ułożyć według tego w którym jest najtaniej.. czasami ten sam produkt, tej samej marki potrafi różnić się ceną dwukrotnie w dwóch różnych sklepach.. Najlepiej więc odwiedzać KIWI, Rimi i REMA 1000.. natomiast do tych droższych chodzić od czasu do czasu..



Ciekawostką jest też fakt że w tym pierwszym sklepie KIWI, otrzymujesz kartę dzięki której co czwarte opakowanie pieluszek dla dzieci, podpasek, wkładek czy tamponów dostajesz gratis.. a nie wspomnę już o tym że produkty te są o wiele tańsze niż w Polsce.. Takie karty dostajemy też w sklepach Narvesen lub 7eleven gdzie co piąta kawa jest gratis :) dla kawoszy niebo :)

Nie będę się rozpisywać o odzieży i elektronice ponieważ post ten zamieniłby się w książkę jeśli mielibyście ochotę mogłabym ten temat poruszyć w innym wpisie..

Poniżej przedstawię Wam ceny niektórych podstawowych produktów :)
  • chleb, od 20-40 koron za bochenek ( z firmy First Price około 8 koron) 10-20 zł
  • masło, 25-30 kr za 250 g - 12-15 zł
  • jajka, 40 koron za 12 sztuk lub tańszej firmy 20 koron za 12 szt. - 10-20 zł
  • ziemniaki 20 kr za 1 kg - 10 zł
  • cukier, 20 kr za 1 kg - 10 zł
  • papierosy 100 kr za 20 sztuk - 50 zł
  • piwo 25 koron za puszkę 0,5 l - 12 zł
  • wódka Absolut za 0,5 l 230 kr - 110 zł
  • papier toaletowy za 6 rolek 35 kr - 15-17 zł
  • herbata Lipton za 20 sztuk 30 kr , lub tańsza earl grey za 10 kr - 15 zł
  • serek wiejski 400 g za 20 kr - 10 zł
  • mleko za 1 l 15b koron - 7 zł
  • ser żółty za 1 kg 80-90 kr - 40-45 zł
  • płatki owsiane za 1kg 20 kr - 10 zł
  • wafle ryżowe za opakowanie 10 kr - 5 zł
  • filety z kurczaka za 900 gr - 100 kr - 50 zł
  • woda 1,5 l gazowana lub niegazowana 25 kr - 12 zł
  • cola 1,5 l - 26 kr - 13 zł
  • sok pomarańczowy naturalny 20 koron za 1 l - 10 zł
  • czekolada za dużą tabliczkę 200 g 30-40 kr - 15-20 zł
  • chipsy za 250 g 30 kr - 15 zł
  • orzechy włoskie za 200 g 40 kr - 20 zł
  • łosoś wędzony za 100 g 30-40 kr - 15-20 zł
  • łosoś świeży za 0,5 kg 50-60 kr - 25-30 zł
  • makaron pełnoziarnisty za 500 g 20 kr - 10 zł
  • płyn do płukania tkanin 750 ml za 30-40 kr - 15-20 zł
  • żel pod prysznic Nivea 40 kr - 20 zł
  • tampony za 20 sztuk 15 kr - 7,5 zł
Wiadomo ceny te są orientacyjne.. i w każdym sklepie jest bardzo różnie.. wszystko też zależy od aktualnego kursu walut..  Mam nadzieję że post ten przypadł Wam do gustu i że chcielibyście poczytać coś jeszcze o życiu na emigracji w Norwegii :)

11 komentarzy:

  1. Niemieckie produkty w przeliczeniu na złotówki sa znacznie tańsze niż w Norwegii. Podobno najtańsza żywność jest w Niemczech, najdroższa zaś w Francji. Rowniez zauważyłam, ze w Polsce jest coraz drożej. Nawet paliwo wychodzi tyle samo co w Niemczech a wiadomo,,ze zarobki sa inne...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też przy każdym zjeździe widzę, że wszystko w Polsce idzie w górę...
    Ja zakupy robię głównie w Kiwiku i na targu u Pakistańczyków. Faktycznie First Price to nie jak w Polsce produkty np tescowe czy realowe czy jakie tam są jeszcze...czekolada w słoiki, cornflakesy- to mój luby zabiera nawet do Polski! Ja zawsze zaopatruję się w tuńczyka- gdzie w Polsce kupisz tuńczyka w kawałkach za ok 3.50zł za 2 puszki? Nigdzie...Jedyne czego nie kupujemy to chleb za 7 koron...pewnie próbowałaś to wiesz jaki jest na drugi dzień...słyszałam o Polakach, którzy brali drogi chleb i zamieniali torebkę na tą first price...i tak chleb za 40 koron mieli za 7...masakra...
    Myślę, że jak już się utaj mieszka to nie ceny są problemem tylko niedostępność niektórych polskich produktów jak sery, kiełbasa, kiszonki, polski majonez- nawet jeśli coś uda się kupić u Pakistańczyka to cena często nie jest adekwatna do świeżości...
    No tak, o cenach tutaj można by książkę napisać...
    miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W Polsce najniższa krajowa to 1850 zł brutto bodajże, a podaję najniższą krajową, bo większość naszego społeczeństwa tyle zarabia. A kg łososia 35-40 zł, a na rękę na godzinę ludzie tyle nie mają, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. A powiedziałabyś, który statystycznie sklep jest najtańszy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Myślę, żeby jechac na 3 miesiące do pracy i rozgladam sie :)

      Usuń
  5. tak jak piszesz zalezy od zarobkow! w irlandi np 120g lososia to jakies 4e czyli 16zl dla Polaka drogo bo czesto na poczatku przeliczaja na zlotowki.... dla kogos kto tu zyje TAnio... wlasnie tak jak piszesz zalezy w jakim celu sie emigruje :) sama znam tutaj osoby ktore oszczedzaja na wszystkim i ja do takich nie naleze :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet w Polsce można żyć wygodnie, ale nie da się zarabiać dobrze pracując na etacie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze słyszę, że Norwegia jest droga :). No, ale w sumie jak się gdzieś wyjeżdża to mało jest miejsc gdzie jest taniej niż w Polsce, trochę smutne, szczególnie jeśli chodzi o zwiedzanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. hej :)
    nominowalam Cie do Liebster Award na moim blogu. Bedzie mi milo, jesli wezmiesz udzial w zabawie. W ten sposob blogerzy oraz Twoi czytelnicy moga Cie lepiej poznac, a przy okazje mamy mozliwosc polecenia innych blogow, ktore chetnie czytamy. Zapraszam: http://kingaemigrantka.blogspot.de/2015/09/liebster-award-discover-new-blogs.html#more

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń