sobota, 29 sierpnia 2015

Za co można polubić Norwegię?

Specjalnie użyłam słowa polubić ponieważ ja jako 100 % Polka chyba nigdy nie dałabym rady jej pokochać.. Uwielbiam wakacje/wczasy w Polsce i zawsze nie mogę się doczekać kiedy wybiorę do kraju gdzie na lotnisku będzie mnie witać moja stęskniona rodzinka.. zawsze mile wspominam ten czas..
I choć narzekam na Norwegię.. tak tak.. zdarza się.. to jest kilka rzeczy za którymi czasami naprawdę można zatęsknić będąc w Polsce.. Przypuszczam że moje narzekanie bierze się po prostu z tęsknoty za krajem która prędzej czy później dopada każdego emigranta choćby nie wiem jak szczęśliwego za granicą.. Dla mnie emigracja jest ciężkim tematem ale jak już wspominałam jest mi o niebo łatwiej i lepiej dzięki mojemu ukochanemu.. o tym co mnie denerwuje w Norwegii i jak może być ciężko poruszę w innych, dalszych wpisach..



Przechodząc do rzeczy dla wielu Polaków kraj fiordów jest wręcz rajem na ziemi i miejscem gdzie warto przeprowadzić się np. z całą rodziną.

OTWARTOŚĆ, TOLERANCJA I NASTAWIENIE LUDZI
O tak to jest zdecydowanie pierwsza rzecz która rzuca się w oczy po przekroczeniu granicy.. Norwedzy są przede wszystkim ludźmi bardzo spokojnymi.. ale też powolnymi.. nigdzie się nie spieszą, do wszystkiego podchodzą na luzie i z uśmiechem na twarzy.. Uśmiechy mają przyklejone wręcz do twarzy.. Muszę przyznać że czasami ich szczęście i radość aż wylewa mi się uszami i lekko działa mi na nerwy szczególnie kiedy mam gorszy dzień ale jest to temat na dużo obszerniejszy post.. Jednakże nie zmienia to faktu że jest to plusem i Polacy którzy często uwielbiają narzekać na swoje życie powinni zaczerpnąć co nieco z ich spokoju i radości życia.. Jako naród są bardzo tolerancyjni.. i serio ale chyba jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim nastawieniem.. akceptowaniem każdego choćby nie wiem jak innego.. można wyjść na ulice przykładowo ubranym w dresy, szpilki i wielki kapelusz na głowie i dla nikogo nie będzie to dziwne.. nikt nie powie : " Matko patrzcie na niego jak on wygląda".. dla nikogo tutaj nie jest szokiem gdy babcia idzie wydziarana od stóp do głów.. każdy przejaw inności jest w 100 % akceptowany przez naród norweski.. Mam wrażenie że w Norwegii nie trzeba "być idealnym" bo po prostu nikt na to nie zwraca uwagi.. ich to po prostu nie obchodzi jak jesteś ubrany, uczesany czy umalowany.. można być sobą bez zbędnych plotek innych ludzi i zawistnych spojrzeń.. Gdy spytasz Norwega jak leci zawsze odpowie że super, nigdy nie narzekają ( bo w sumie nie mają na co), są zawsze otwarci uśmiechnięci i chętni do pomocy.. Nie interesują się życiem innych tylko swoim.. Wiecie co jest dużą różnicą w porównaniu do Polski? Może zabrzmi to dziwnie ale brak firanek w oknach.. serio zauważyła to dopiero po jakimś czasie.. ale tak właśnie jest.. są rolety lub zasłony na bokach ale okna zawsze są odsłonięte, spokojnie można by zajrzeć i zobaczyć co kto ma w domu.. tyle że nikt tego nie robi.. w Polsce od razu jest ocenianie kto ma jaki telewizor czy meble.. tutaj nie, nikt nikomu "nie zagląda do łóżka".

KRAJOBRAZ
Od razu zaznaczam.. Kocham Zakopane.. i ktoś mógłby powiedzieć że przecież jest podobne do Norwegii jednak dla mnie Zakopane to Zakopane i tyle.. ma swój urok.. Pamiętam jak przyjechałam pierwszy raz do Norwegii.. jechaliśmy samochodem i mało co brakowało a ukręciłabym sobie głowę od ciągłego obracania to w prawo to w lewo.. nie wiedziałam gdzie patrzeć.. widoki mnie powaliły.. i choć teraz po tylu spędzonych tu latach bardzo mi spowszedniały to nadal uważam że jest tu pięknie.. wszędzie drzewa, skały i woda.. szczególnie poza Oslo gdzie mieszkam warto wybrać się na wycieczkę.. fiordy chyba są pierwszą rzeczą która kojarzy się ze Skandynawią i wcale się nie dziwię bo serio ale potrafią odebrać mowę.. Jeśli ktoś marzy o życiu blisko natury i w jedności z nią zdecydowanie tutaj miałby taką możliwość..

DBANIE O ŚRODOWISKO
Wpajane od najmłodszych lat.. czasami wręcz mam wrażenie wyssane z mlekiem matki.. Nieraz na ulicy spotykam babcie które schylają się by podnieść głupi papierek który na mnie nie zrobił wrażenia.. Często są to puszki po polskim piwie co niestety nie jest powodem do dumy bo pokazuje jak my Polacy jesteśmy różni od nich pod tym względem.. a szkoda.. Segregacja śmieci jest tutaj czymś tak naturalnym jak mycie zębów.. każdy Norweg w domu posiada oddzielne pojemniki na papier, szkło, plastik i odpadki jedzeniowe.. w sklepach można kupić specjalnie dopasowane kosze do specjalnych worków na śmieci w różnych kolorach które uwaga są rozdawane każdemu za darmo.. robi wrażenie.. Na ulicach, w lasach jest czysto.. wodę można pić z kranu i nie smakuje jak metal.. bardzo modne są również samochody elektryczne których jest dużo a nawet coraz więcej z dnia na dzień na norweskich ulicach.. na każdym parkingu można naładować taki samochód całkowicie za darmo.. Ciekawą rzeczą jest również to że na norweskich półkach sklepowych znajdziemy dosłownie kilka rodzajów środków do czyszczenia a nie całe działy jak w Polsce..
Gdy moja siostra ostatnio odwiedziła mnie po raz pierwszy to właśnie poza bijącym zewsząd spokojem uderzyła ją rześkość i czystość powietrza. Nowością dla mojej sister była również możliwość zwrotu wszystkich plastikowych butelek do maszyny w zamian za pieniądze.. Pant czyli coś jak nasza kaucja wynosi od 1 do 2,5 korony za butelkę.. czy to nie jest wystarczająco zachęcające by dbać o środowisko?

KULTURA NA DROGACH
Chyba powinnam o tym napisać jeszcze wcześniej ale to jest coś czego zdecydowanie brakuje w Polsce. Kultura na drogach.. W Norwegii nie używa się klaksonów, a jeśli już takowy usłyszymy to zapewne będzie to nasz rodak lub inna narodowość.. Norwedzy swój spokój przenoszą także na drogi.. ale nie tylko spokój.. kultura.. słowo pierwszeństwo na drodze nabiera tutaj całkiem innego znaczenia niż w Polsce.. Ja osobiście czuje się bardzo bezpiecznie na norweskich drogach i nawet przechodząc na czerwonym świetle wiem że niewiele mi grozi.. Przykładowo.. przejście dla pieszych w Polsce bez sygnalizacji.. możemy stać do usrania (wybaczcie), nikt Cię nie przepuści.. a jak sytuacja wygląda 2000 km dalej na północ? Kierowca z daleka widząc pasy, zakłada że ktoś będzie chciał przez nie przejść i zwalnia już dużo wcześniej.. jeszcze się do Ciebie uśmiechnie.. podobnie jest z rowerzystami których notabene jest tu bardzo dużo.. mogą czuć się bezpiecznie.. Niestety może być to troszkę zgubne.. ponieważ wracając do Polski można sobie napytać biedy.. wchodząc na przejście dla pieszych na którym można często zostać potrąconym.. nieraz gdy z mamą jestem na mieście musi mnie stopować.. Nie posiadam samochodu ale wiem że w Norwegii nie ma wielu wypadków.. są owszem ale wierzcie mi lub nie dużo dużo mniej niż u nas. Uważam że to dzięki mocno surowym zasadom, których nieprzestrzeganie grozi natychmiastową utratą prawa jazdy lub nawet w skrajnych przypadkach odsiadką w więzieniu.. serio słyszałam że za jazdę po pijaku można tam właśnie wylądować.. plus stracić prawo jazdy..  Co jak co ale na drogach tutaj można się czuć bezpiecznie..

ZAROBKI I POZIOM ŻYCIA
Pieniądze.. musiały się tutaj pojawić.. no bo wiadomo mało kto wyjeżdża za wielką miłością tak jak ja.. Polacy emigrują dla lepszych pieniędzy i lepszego życia.. myślę że w Norwegii znajdą spokojnie jedno i drugie.. Średnio przeciętna wypłata w Norwegii to około 25 000 koron czyli jakieś 12 000- 12 500 zł ( w zależności od aktualnego kursu).. nie jest źle co nie ? O tym czy w Norwegii jest drogo czy nie chciałabym napisać w innym poście.. Ale już dziś mogę powiedzieć że pieniądze są o wiele lepsze niż Polsce.. a i bezrobocie jest mniejsze.. zdecydowanie poziom życia jest wyższy niż w naszym kraju..

MIŁOŚĆ DO ZWIERZĄT
To co się wyrabia ostatnio ze zwierzętami w naszym kraju to porażka.. serce mi się kraje jak widzę przez co przechodzą wszystkie bezdomne i nie tylko psy i koty. Tutaj jest to nie do pomyślenia.. zwierzęta są członkami rodziny, są wychowywane przez co nie spotkasz tu agresywnych psów.. nie ma karania  a tym bardziej bicia.. Czworonogi również kochają Norwegię.

Ten kraj da się lubić.. owszem.. ale żeby nie było że jest tylko pięknie i kolorowo.. muszę trochę ponarzekać jak to typowa Polka :) Jeśli macie ochotę przygotuje post o tym co może denerwować, w tym jakże pięknym kraju :)
Znam ludzi dla których Norwegia to raj na ziemi i nawet nie myślą o powrocie.. maja tu swoje domy, rodziny i zapomnieli w pewnym stopniu o swoim kraju.. z jednej strony przykre ale z drugiej no cóż.. w Polsce jest jak jest.. i rozumie takich ludzi.. Jest też druga grupa ludzi dla których emigracja tutaj jest tylko etapem przejściowym w życiu.. zarobić, dorobić się i wyjechać.. jednak z opowieści wiem że ludzie tacy często po jakimś czasie wracają z powrotem ponieważ najzwyczajniej w świecie nie potrafią odnaleźć się w polskiej rzeczywistości.. Do jakiej grupy zaliczam się ja? Szczerze chyba do żadnej.. i na dzień dzisiejszy mam pewne marzenia, plany.. nie związuje się z tym krajem, ani go nie przekreślam.. może zabrzmi to nieodpowiedzialnie.. ale żyję trochę z dnia na dzień.. zobaczymy dokąd mnie to zaprowadzi, co przyniesie przyszłość.. Czy planuje wracać? Czy zostać? Często słyszę to pytanie.. nie potrafię na nie odpowiedzieć jednoznacznie.. Na chwilę obecną jestem tutaj wraz z mężem ale pewną częścią siebie nadal w moim kraju :)

Jak Wam się podobają ostanie wpisy? Myśleliście kiedyś o emigracji? A może tak jak ja już was gdzieś wywiało z różnych powodów? Dajcie znać w komentarzach :) jestem ciekawa :) może któraś z Was również mieszka w Norwegii? I może podzielić się swoimi spostrzeżeniami :)

POZDRAWIAM!!!


3 komentarze:

  1. Zazdroszczę fiordów, zawsze chciałam je zobaczyć. Czy w Norwegii widać zorzę polarną?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie zachęcasz do odwiedzenia tego kraju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój post przypomniał mi moją tęsknotę za Holandią.. szczerze po przeczytaniu widzę że te kraje są bardzo do siebie podobne :-) uśmiechnięci ludzie, brak firanek :-P kultura na drodze, akceptacja i tolerancja, kaucja zwrotna za sprzedaż plastikowych butelek w sklepie.. :-) norwegia lub Finlandia są zdecydowanie na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Na punkcie Finlandii mam fioła od zawsze, a Norwegia zaczęła mi się marzyć po przeczytaniu Sagi o Ludziach Lodu :-) pozdrawiam i bardzo chętnie czytam całą norweska serię bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń