sobota, 2 maja 2015

Hejt! Chamstwo! Anonimowość! PAPLANINA :)

Kurcze.. głowa pełna słów i myśli..sama nie wiem od czego zacząć.. ale to co ostatnio obserwuje w sieci lekko mnie przytłacza, przeraża i mam powoli tego dość.. Jak w tytule chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć co znaczą poszczególne słowa..


Odkąd założyłam bloga i jakoś bardziej "istnieje w sieci" zaczęło do mnie docierać że ludzie (większość) to straszne istoty.. serio.. Skąd bierze się w nas ta cała nienawiść? Ta gorycz? Chamstwo? które notabene przelewamy bardzo często na całkowicie obce nam osoby..
Osoby których nigdy nie spotkaliśmy, nie wiemy jakie są, z czym muszą się one mierzyć w swoim życiu.. Przykre..ale niestety bardzo prawdziwe i bezkarne..
Uważam że dużą rolę odgrywa tutaj właśnie anonimowość.. która według mnie ma dużo więcej negatywów niż pozytywów.. wiadomo łatwiej jest kogoś zmieszać z błotem gdy ten ktoś nie stoi z nami twarzą w twarz.. no bo co mi szkodzi że zwyzywam kogoś od najgorszych, oczernię go.. ważne że mi zrobi się lepiej i będę mieć okazję do wyładowania się..SERIO? Czy musi tak być?
Czemu o tym piszę? Już kilka razy zdarzyło mi się dostać bardzo dziwne wiadomości i komentarze które nie ujrzały światła dziennego ale dały mi bardzo do myślenia.. Czasami nie zdajemy sobie sprawy że takimi komentarzami przesyconymi jadem możemy wyrządzić komuś wielką krzywdę.. ile razy już się słyszało o młodych ludziach którzy odbierali sobie życie właśnie przez durne komentarze na Facebooku czy innych portalach społecznościowych.. i z jakiego powodu? Bo ktoś napisał że dana osoba jest gruba, powinna się wstydzić swojego wyglądu i nie wychodzić z domu, że nie ma miejsca na świecie dla ludzi "grubych".. Ciekawa jestem jak ludzie którzy niby dla zabawy dzięki swoim głupim wybrykom powodują śmierć jakiejś osoby czują się po czyś takim.. Czy takie przypadki coś zmieniają.. z tego co niestety obserwuję nie za bardzo.. Uważam że wolność wyrażania opinii a chamskie jechanie po innych to całkiem dwie różne kwestie.. a co najważniejsze nie powinno się to kryć pod maską anonimowości.. jeśli ktoś chce wyrazić swoją opinię w Internecie niech robi to nie jak tchórz..
Anonimowość to kwestia która w pewnym stopniu rodzi kolejny problem jakim jest hejterstwo.. choć tutaj nie zawsze się ukrywamy a wręcz chwalimy tym jacy my to nie jesteśmy mądrzy w danej dziedzinie a reszta się nie liczy..obniżamy w ten sposób poczucie wartości różnych osób.
Obrzucanie błotem, plucie jadem.. określeń co nie miara.. a dlaczego? Kto to wie.. Często są to sprawy bardzo błahe na pierwszy rzut oka.. jak choćby nawet to że ktoś jest szczęśliwszy od nas.. umie cieszyć się życiem, ma plany, marzenia.. może chodzi o frustrację, dowartościowanie się kosztem innej osoby.. Czasami chciałabym wejść do głowy takiej osoby i zrozumieć co nią kieruje.. zawiść?Zazdrość?
Można też zauważyć że bardzo często takimi hejterami są osoby młode, z gimnazjum czy podstawówki.. i tu dopiero robi się nie fajnie.. od młodych lat nastolatkowie nie potrafią rozmawiać ze sobą w realnym świecie..bo po co.. wolą kogoś zwymyślać w sieci bo tak jest fajnie, bo to jest teraz modne i cool.. strony typu chamsko.pl przyprawiają mnie o ból głowy.. Serio? Po co to komu i na co? Żeby jeszcze bardziej powyśmiewać się z innych? Czy aby sami nie rodzimy tej fali hejtu która teraz nastała?Czasami nieświadomie fakt.. czy da się coś z tym zrobić? Jak widać nie.. i zatacza to coraz szersze kręgi.. czasami mam wrażenie że nad Internetem nikt nie ma kontroli, że coś jest nie tak..
Wydaje mi się że kiedyś kiedy jeszcze nie było Sieci ludzie traktowali się z większym szacunkiem..
Ktoś może powiedzieć że Internauta który przejawia oznaki hejtu to po prostu osoba szczera.. może i tak.. ale uważam że czasem warto ugryźć się w język.. na ogół ten "szczery internauta" robi to anonimowo i nie ponosi z tego żadnych konsekwencji.. a co gdyby przyszło mu zrobić to samo w świecie realnym? Czy wtedy również byłby taki chętny do wyrażania swoich opinii? Co gdyby musiał stanąć z kimś twarzą w twarz? Czy nadal byłby taki chętny do oceniania nie znanej mu całkowicie osobie?


PO co to wszystko piszę? Zastanawiam się głośno po prosu na jakim my ŚWIECIE żyjemy?  Dlaczego jest coraz gorzej skoro niby idziemy na przód rozwijamy się? Tak to ma wglądać? To może w takim razie lepiej się cofnąć do czasów bez Facebooka czy Aska?
Dlaczego osoby które odbiegają od ustalonego nie wiadomo skąd ideału muszą od razu być poddawane ostrej krytyce? A co jeśli osoby takie czują się z tym dobrze że są inne, co jeśli chcą być inne.. kto lub co daje nam prawo aby to negować? Może niedługo będziemy hejtowani za wzrost, kolor czy długość włosów? Co kogoś obchodzi czym się odżywiamy, jaki prowadzimy styl życia, jak wychowujemy dzieci.. to nasze życie i nikomu nic do tego.. zdaje sobie sprawę że sami w pewien sposób pozwalamy na to umieszczając nasze zdjęcia na portalach społecznościowych.. sama tak przecież robię jak miliony ludzi na świecie.. szkoda że takie miejsca w sieci nie mogą być po prostu miejscem aby pokazać jakąś cząstkę siebie, podzielić się czymś nowym z innymi nie obawiając się przy tym że zostaniemy nazwani grubymi świniami lub psycholami..
Ostatnio najczęściej spotykam się z hejtem osób które nie są FIT, jedzą lody, nie ćwiczą, łączą ogórka z pomidorem, jedzą tłuszcze po treningu, nie mieszczą się w rozmiar S, nie tachają ciężarów.. no i co  z tego? Skoro dana osoba chce tak żyć nic nam do tego.. może dobrze czuję się z tym co robi i nie chce zmian.. może zamiast nazywać taką osobę grubą świnią, która nie potrafi nic zrobić z swoim życiem i która nie ma wystarczająco siły aby coś zmienić wystarczy doradzić albo po prostu zignorować.. Dostałam kiedyś komentarz w którym ktoś (oczywiście ananimowo) pisał mi że jak mogę pisać takie rzeczy że trzeba siebie akceptować w każdym rozmiarze i bez względu na wygląd po tym jak dużo schudłam, wrzucam zdjęcia FIT owsianek.. zacytuje : "zapomniał wół jak cielęciem był".. ogółem chodziło o to że powinnam się wstydzić i nie pisać takich głupot.. i co ja z tym zrobiłam? NIC.. Po prostu przeczytałam, przyjęłam do wiadomości i usunęłam.. i jeśli osoba która to przeczytała, czyta także ten post.. no cóż najwidoczniej podoba się jej na moim blogu skoro mimo tego zagląda nadal na moją stronę.. Czy przejęłam się tym komentarzem? Szczerze z początku trochę tak.. ale potem zdałam sobie sprawę że ludzie się zmieniają.. i na całe szczęście ja też trochę przejrzałam na oczy.. zrzucenie wagi na pewno miało w tym swój udział.. dodało mi pewności siebie.. ale chodzi o to aby czuć się dobrze z samym sobą.. ja nikogo do niczego nie zmuszam.. koniec kropka..
Ja sama zrobiłam pierwszy krok.. porządki na Instagramie, Facebooku dużo dają, osoby którym przeszkadza to co piszę, lub robię niech po prostu nie zaglądają do mnie, nikogo do tego nie zmuszam naprawdę.. ja sama pousuwałam na Instagramie profile które wręcz ostatnio mnie irytowały.. po prostu już nie będę ich widzieć.. nie muszą od razu nikogo krytykować wystarczy przestać zwracać na niego uwagę i tyle.. a przede wszystkim zrozumieć chyba że każdy z nas jest inny i niemożliwością jest aby wszyscy się kochali..uważam jednak że szacunek należy się każdemu..w końcu żyjemy w cywilizowanych społeczeństwach.. a skoro sami chcemy być traktowani z szacunkiem to cóż.. chyba pasowałoby darzyć tym szacunkiem także innych..

Jeśli dotrwaliście do końca bez ani jednej drzemki DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA KAŻDY KOMENTARZ I MIŁE SŁOWO :)

6 komentarzy:

  1. Hejterom się po prostu nudzi. Mają za dużo.czasu wolnego, więc.muszą się na innych wyrzuć.
    Pozdrawiam,
    Fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ''Masz swoją dupę to zajmij się nią, a nie zajmujesz się moją'' Amen

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój brat zawsze powtarza, że niektórzy ludzie to wirusy, przeciw którym trzeba mieć w sobie antywirusa - proste :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się zawsze śmieje, że jak jest sława to też jest hejt. Sama nikogo nie krytykuje, bo po co?! A porządki w mediach społecznościowych również sama robię, bo jak ma mnie coś irytować to lepiej to skasować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Toba w 100%. Głównie negatywne komentarzy, obrazy, wyzwyska kierowane są z kont anonimowych. Hmmm... czy ktoś nie ma odwagi samemu pokazać twarzy? O wiele łatwiej zrównać kogoś z ziemią jeśli pozostaje sie bezkarnym. Sama czasem dostaje dziwne wiadomości w stylu - ze tłumaczę grubą dupę problemamy zdrowotnymi. Przyznam, że ta akurat wypowiedź bardzo mnie rozbawiła. Często łatwo oceniać nie znając całej historii drugiej osoby. To przykre, że akurat tak musi się dziać... ale chyba nie mamy na to zbyt wielkiego wpływu. Same możemy "nie hejtować" i ignorowac i usuwać "hejtujących".

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się :D Super blog :D Hejterzy to osoby którzy nie mają własnego życia i lubią się wpieprzac w czyjes :D

    OdpowiedzUsuń