czwartek, 2 kwietnia 2015

Ulubieńcy MARCA :)

Ale ten czas leci.. nie wiem jak wy ale ja już odliczam do wakacji i błogiego odpoczynku.. może się rozpędziłam i zaczęłam za wcześnie ale stwierdzam że skoro czas tak pędzi to te kolejne 3 miesiące zlecą w zastraszającym tempie :) I bardzo dobrze właśnie na to liczę :)
Zresztą po ostatnim załamaniu pogody w Norwegii i nieoczekiwanym powrocie zimy już po prostu marzyłam i śniłam o słońcu, zmianie pogody, zrzuceniu ciężkich buciorów i kurtek i żeby nie zapeszyć na razie pogoda się poprawiła i świeci słoneczko :) jedyne zastrzeżenia mam do temperatury ale to też pewnie kwestia czasu.. na wszystko przyjdzie pora :)
W tym miesiącu wskoczył mi spontaniczny tygodniowy wypad do Polski podczas którego odpoczęłam, narobiłam zdrowych zakupów i odwiedziłam mojego "ulubionego" lekarza a mianowicie dentystę. Choć muszę Wam się pochwalić że chyba w moim myśleniu nastąpił przełom i powoli mój strach do stomatologii maleje :) może nie jest tak że lecę na skrzydłach na każdą wizytę ale jest o wiele lepiej niż było dotychczas :) A wy lubicie dentystę-sadystę??? :):)
Przejdźmy zatem do ulubieńców :)

ULUBIONA AKTYWNOŚĆ
Stało się.. zawsze mówiłam nie lubię cardio! Tylko siłowy! Z chwilą gdy postanowiłam zmienić myślenie o czym pisałam kilka postów wcześniej i zaczęłam traktować aktywność fizyczną jako przyjemność a nie przykry obowiązek polubiłam i zaczęłam wykonywać inne treningi.. już nie przerzucam tylko żelastwa :) W tym miesiącu moim faworytem były skoczne i dynamiczne treningi Ewki Chodakowskiej typu killer, turbo spalanie czy turbo wyzwanie :) wszystkim którzy nie przepadają za cardio w formie bieżni, rowerka itp. polecam te treningi :) ciekawa alternatywa :)


ULUBIONE ĆWICZENIE 
W tym miesiącu stawiam na PLANK :) i jego różne wariacje bokiem, z nogami na podwyższeniu, na łokciach, na prostych rękach i wiele wiele innych które znajdę na Internecie :) Wiadomo że plank jest świetnym ćwiczeniem na brzuch ale także stabilizującym naszą sylwetkę więc warto wprowadzić go do swojego treningu :)



ULUBIONA POTRAWA
Tym razem na słono i mój ulubiony obiad :) w wersji z kurczakiem lub krewetkami z ryżem lub makaronem :) Nie ważne.. i tak wisienką na torcie w tym daniu jest sos na mleczku kokosowym z curry i czosnkiem :) Pychaaaaa!!!
Po małym zastanowieniu muszę wspomnieć tutaj również o waflach ryżowych z dżemem i serkiem wiejskim którym zajadam się ostatnio non stop :)




ULUBIONA FIT PRZEKĄSKA
Będąc w PL zrobiłam zapas moich ulubionych przysmaków aby móc się nimi zajadać po powrocie do Norwegii, I tak w tym miesiącu moim ulubieńcem zostały zdrowe wegańskie batony i naturalne chipsy jabłkowe :)



ULUBIONY PRODUKT SPOŻYWCZY
Moje odkrycie w ostatnim czasie : dżemy bez cukru.W PL również zrobiłam zapas ale najwidoczniej za mały bo razem z mężem pochłoneliśmy je wcześniej niż przypuszczałam. Na całe szczęście udało mi się na miejscu znaleźć równie dobre odpowiedniki i równie smaczne :) jabłkowo-gruszkowy i morelowo-brzoskwiniowy :)


ULUBIONY NAPÓJ
Tak jak jestem orzechową masłoholiczką tak podobnie jestem kawoszką. Jak kiedyś smak kawy mógł dla mnie nie istnieć tak teraz lubię jej smak i sam rytuał picia kawy jest dla mnie czymś bardzo przyjemnym i relaksującym :) Nie piję rozpuszczalnej kawy już od jakiś 2 lat tylko z ekspresu, najlepiej świeżo zmielona, z ubitym mlekiem pychotka :)
Ale żeby nie było że pije tylko niezdrowe rzeczy ( choć udowodniono że prawdziwa czarna kawa wcale nie jest taka zła jak dotąd myśleliśmy) ulubieńcem w tym tygodniu zostały świeżo wyciśnięte soki niestety robione przez kogoś bo do tej pory  nie dorobiłam się fajnej sokowirówki ale na pewno wkrótce ulegnie to zmianie :) smak nie porównywalny do żadnego kupnego :)



ULUBIONY KOSMETYK
Na co dzień nie chodzę w makijażu co nie znaczy że nie lubię sobie czasem pomalować oka :) lecąc do PL kupiłam świetną paletkę cienie z The Balm która jest jedyna której używam i jestem w stanie wyczarować z niej przeróżne kombinacje kolorystyczne :) jak najbardziej udany zakup i ulubieniec.
Dodatkowo ostatnio byłam na etapie poszukiwania balsamu do ust który robił by to co powinien.. i chyba w końcu udało mi się go znaleźć.. Tisane podbił moje... usta?? :) jest świetny i żałuję że kupiłam tylko jedno opakowanie.



 A na koniec kilka luźnych zdjęć z minionego tygodnia :)


Nowe ombre tym razem na pazurkach :) Nigdy nie pomyślałabym że będę mieć różowe paznokcie :)


Najlepszy omlet na świecie :)



A tak było kilka dni temu na całe szczęście jest coraz lepiej :)





 Ciąg dalszy wspaniałej sesji z siostrami :)


Nie przepadam za żółtym kolorem.. ale w końcu mamy Wielkanoc :) a i w domu jakoś tak wiosenniej się zrobiło :)


A takiej jajeczko dostaje się w Norwegii na Wielkanoc :) zawartość jak się można domyślić pełna cukru ale reszta domowników była zadowolona :)



A na koniec z racji że dziś czwartek pizzowe szaleństwo i CHEAT :)

PRZY OKAZJI CHCIAŁABYM WAM ŻYCZYĆ ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH SPĘDZONYCH W GRONIE PRZYJACIÓŁ I RODZINY. BEZ ŻADNYCH PROBLEMÓW I TROSK, ODPOCZYWAJĄC I ROBIĄC TO NA CO TYLKO PRZYJDZIE WAM OCHOTA :)

POZDRAWIAM WAS MOCNO :)

6 komentarzy:

  1. Ja ostatnio też postawiłam na planki, są mega dobre zwłaszcza w superseriach z ćwiczeniami na brzuch :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobne uzależnienia mamy- kawa i masło <3 zazdroszczę Ci tej paletki !

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też wielbię masło orzechowe i kawę <3
    Muszę spróbować tego sosu jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też jestem uzależniona od kawy. ! mniam <3.
    wesołych świąt ! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. też czasem włączam Ewkę dla jakiegoś urozmaicenia :) lubię jej treningi :)

    OdpowiedzUsuń