niedziela, 12 kwietnia 2015

Niebezpieczna pasja.. Kwiecień w słowach..

Co to jest pasja? Dla każdego to chyba zupełnie coś innego..
Czym jest dla mnie?
Pasja to zamiłowanie, zapał, entuzjazm, namiętność, upodobanie, hobby, pociąg. Pasja jest stanem umysłu.. To coś co sprawia że chce nam się rano wstawać szybciej niż zwykle z łóżka, to coś dla czego poświęcamy swój wolny czas, co powoduje w nas miłe skojarzenia.. każdy wymieni tu co innego..
Ostatnio często napotykałam na hasła w stylu : "Żyj z pasją", "Pracuj z pasją", "znajdź swoją pasję w życiu".. - a będziesz szczęśliwym człowiekiem.. Ciekawe ale czy na pewno do końca prawdziwe? Nie jestem żadnym ekspertem w dziedzinie psychologii, nie studiuje takiego kierunku.. to po prostu moje luźne przemyślenia..
Odnoszę wrażenie że dla wielu ludzi pasja jest sposobem na lepsze, szczęśliwsze i uwaga dostatniejsze życie.. Pasja to nie tylko przyjemność.. wiele ludzi jednak żyje w takim przekonaniu.. a co z osobami które owej pasji nie posiadają.. co z tymi którzy nie mogą powiedzieć : "Mam pasję"? Czy oni są gorsi? Nie trzeba lubić sportu, fotografii, znaczków aby móc stwierdzić że się ją posiada.. Pasję można odnaleźć w najmniejszych czynnościach codziennych, które sprawiają że dzień jest lepszy.. Pasja nie musi być dla nas możliwością zarobku i sposobem na dostanie życie.. to po prostu przyjemność.. Picie kawy chociażby w towarzystwie przyjaciółki.. czy sprzątanie.. ważne żeby umieć dawać z siebie 100 % i czuć z tego płynącą przyjemność.. Pasja to nie rzecz którą można zdobyć.. według mnie to uczucie, to coś co w nas drzemie.. w każdym z nas..
Zaobserwowałam że wiele osób czy to Instagramie czy innych portalach społecznościowych cały czas wręcz namawia nas aby dążyć, aby odnaleźć pasję w swoim życiu, trzymać się jej kurczowo i nie odpuszczać.. bo to ponoć sprawi że będziemy lepszymi i silniejszymi ludźmi.. i jak za dotknięciem magicznej różdżki wszystko stanie się lepsze.. No cóż.. może w kilku przypadkach na milion i tak się stanie.. ale co jeśli przerodzi się to w obsesję? Co jeśli ta pogoń sprawi że całe nasze życie będzie podporządkowane np. sportowi czy zdrowemu jedzeniu? Że będziemy chcieli coraz więcej i więcej.. że nasza pasja będzie nas pochłaniać w takim stopniu że braknie nam czasu dla naszej rodziny/bliskich czy znajomych.. sprawi że zapomnimy o rzeczach ważnych i ważniejszych.. zapomnimy o zdrowiu, będziemy ignorować sygnały jakie wysyła nam nasz organizm.. Co jeśli pasja sprawi że będziemy chcieli udowadniać coraz więcej sobie i innym przede wszystkim.. Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi..
Pasja powinna być dla Nas, powinna być chęcią do działania i takim naszym wewnętrznym motywatorem owszem ale nie ponad wszystko.. Nie może być tak że nasz organizm domaga się od nas odpoczynku ale my wciąż zmuszamy go do wysiłku bo własnie na tym polega nasza pasja do sportu..przecież jak to nie możemy się poddawać.. i tu własnie sprawdza się znów powiedzenie że we wszystkim trzeba znaleźć balans.. WE WSZYSTKIM.. to chyba będzie moje motto życiowe..
Pasja ma swoją ciemną stronę.. jazda na motocyklu, fotografowanie niebezpiecznych miejsc, sporty ekstremalne.. Nie do końca rozumiem miłość do czegoś co może sprawić że stanie nam się krzywda.. Można pokonywać przeszkody w swoim życiu, wyznaczać sobie coraz wyższe cele, sprawdzać swoją wytrzymałość..Ale czy na pewno za wszelką cenę? A czasami ta cena może być zbyt wysoka i może być za późno.. pomyślmy o naszych bliskich w takich momentach..nie tylko o sobie..
Bez sensu według mnie jest chęć znalezienia za wszelką cenę pasji w swoim życiu.. tak wielka że spędza nam sen z powiek.. Pasja jest w naszym umyśle.. nie musi mieć konkretnej nazwy.. chwila, moment.. każdy dzień można przeżyć z pasją i tego się trzymajmy :)

P.S Dzisiejszy post lekko chaotyczny ale potrzebowałam oczyścić umysł :)

3 komentarze:

  1. w zupełności się zgadzam Kochana, nie ma sensu szukania pasji na siłę, bo na dobre to nie wyjdzie i być może wcale nie będzie się tego lubiło :) pasja przyjdzie sama z siebie, a w zasadzie w nas jest, trzeba tylko ją odszukać, ale nie za wszelką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to dziwne, ale mi się zawsze pasja na pierwszym miejscu kojarzyła za śmiercią Chrystusa...

    OdpowiedzUsuń
  3. I tu nasuwa mi się pytanie, czy pasja, która układa nam życie jest jeszcze pasją.. czy może już obsesją. Czy może inaczej - czy pasja może mieć znaczenie negatywne... Ja te dwie rzeczy uważam za oddzielne. Pasja to (w skrócie) dla mnie uczucie, które sprawia, że wykonując daną czynność czuję się szczęśliwa i w jakimś stopniu spełniona. I bardzo fajnie ją mieć, choć zgadzam się z Tobą, że szukanie jej na siłę, za wszelką cenę jest bez sensu. Moim zdaniem wiele osób dlatego zachęca, aby ją w sobie odnaleźć, bo wtedy robimy coś z przyjemnością, coś co lubimy i dzięki temu mamy znacznie większe szanse na sukces, na osiągnięcie celu. A jeśli nasza pasja jest zarówno naszą pracą to świetnie - bo jeśli robimy coś z sercem to staramy się bardziej, a przez to lepiej nam to wychodzi :). Ale mając pasję nie zapominamy o całym pozostałym świecie. A jeśli tak się dzieje to uważam, że w takiej sytuacji to już nie jest pasja a właśnie obsesja. Lub jeszcze egoizm - jak w przykładach, które podałaś na końcu. Też nie rozumiem tych osób, którzy fascynują się tym co niebezpieczne.. ale może dlatego, że moje zainteresowania takie nie są. W każdym razie zgadzam się, że w tych ekstrymalnych sytuacjach co niektórzy powinni pomyśleć o swoim bliskich, a nie tylko o adrenalinie, której potrzebują.

    OdpowiedzUsuń