niedziela, 25 stycznia 2015

Nie tylko słowa...

Zauważyłam że niektórzy ludzie mają dziwną tendencje.. za wszelką cenę próbują nasz do czegoś zniechęcić.. głównie przy użyciu słów.. Cieszą się gdy ponosimy porażkę, lub gdy po prostu nam coś nie wychodzi..
Słowa to silne narzędzie w rękach osób zbyt pewnych siebie i takich którym nie zależy na innym człowieku.. Potrafią bardzo zranić drugą osobę.. sprawić że czuje się ona gorzej, niżej niż pozostali, niczego nie warta i bezużyteczna..
Często gdy ktoś nas atakuje słownie bronimy się tym samym,,wyrzucając z siebie słowa które nie mają żądnego pokrycia, i są tylko naszą jedyną obroną.. Ale czy na pewno jedyną?
Czyny potrafią zdziałać więcej niż słowa.. Brzmi przereklamowanie ale taka jest prawda..

Zacznę się zdrowo odżywiać..
Odszukam balans..
Będę milsza dla innych..
Nie będę hejtować..
Znajdę czas dla siebie..
Więcej tego nie zrobię..
Kocham Cię..
Rzucę palenie..

Każdy z Nas mógłby wymienić jedną taką rzecz którą powiedział ale czy miała ona potwierdzenie w czynach..
Sama przyznaję się bez bicia że robię tak często..nie będę wam tu koloryzować jaka to ja jestem idealna i wszystko co powiem tak też robię.. Czemu nie potrafię inaczej? Bo słów używa się bardzo łatwo.. słowami można budować historię, snuć opowieści które nie zawsze są prawdziwe.. Słowa przychodzą i tyle.. szkoda tylko że zazwyczaj są one puste..bez żadnego pokrycia w życiu codziennym.. Czy jeżeli obwieścimy wszystkim że rzucamy palenie (6 raz z rzędu) ludzie nam uwierzą? Nie sądzę.. to że ktoś powie od poniedziałku nie palę jest najłatwiejszą częścią danego postanowienia.. i tak naprawdę wiele ludzi odpada już na starcie bo boi się podjąć kolejne kroki którymi są czyny :)
Wielu ludzi zbyt często jak dla mnie powtarza jak mantrę drugiej bliskiej osobie : "KOCHAM CIĘ".. nie mówię że tak nie jest ale czy czasami nie lepiej byłoby zamiast tych słów zrobić coś co sprawi że nasza druga połówka naprawdę poczuję się przez nas kochana.. używanie zbyt często niektórych wyrażeń może sprawić że najzwyczajniej w świecie spowszednieją i nie będą czymś wyjątkowym..
Chciałabym abym i ja w końcu zaczęła więcej robić niż mówić.. i każdemu polecam to samo.. bo pomimo tego że słowa mają wielką moc ranienia czy rozweselania to czyny biją je zdecydowanie na głowę.. i tak naprawdę to czyny są w stanie udowodnić temu kto w nas wątpił że się mylił i że to co mówiliśmy nie było tylko obietnicą rzucaną na wiatr ale prawdą :)





10 komentarzy:

  1. I przychodzi mi do głowy tylko piękny cytat "Nie Twoje słowa, a Twoje sukcesy krzyczą same za siebie"

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mądre słowa ;) Chyba każdy z nas łapie się na tym, że mówi więcej niż robi, dobrze byłoby choćby połowę tych słów odzwierciedlać w czynach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tym co piszesz skojarzyło mi się powiedzenie: krowa co dużo beczy mało mleka daje. Często ostatnio widzę, że coś w tym jest. Ci co dużo mówią, to ich słowa nie przekładają się na rzeczywistość. A przecież o nas decydować powinny czyny, powiedzieć można wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się udaje od Nowego Roku zmieniać wiele rzeczy. I jestem z siebie bardzo dumna. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :)
    Zapraszam serdecznie TU
    http://fitella.blogspot.com/
    Dieta fit, przepisy, ćwiczenia, naturalne kosmetyki ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zaczęłam wszystko z moich "celów" realizować rok temu. Do tej pory idzie do przodu, polecam każdemu! Liczą się efekty, a nie słowa :) Pozdrawiam ~ milkimary ~ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wychodzę z założenia, że osoby, które tak zniechęcają innych do działania robią to ze zwykłej zazdrości o to, że ktoś może mieć plany, cele, marzenia, ambicje, a im tego brakuje. Że komuś coś się chce!I porównując się do takich osób wypadają bardzo blado. Takie haterskie działania, jeżeli przynoszą skutek sprawiają, że ta różnica nie jest aż tak wyraźna. Swoja drogą szkoda takich osób... muszą mieć naprawdę strasznie nudne życie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się! Będę zaglądać tu częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Albo zniechęcają, albo wytykają literówkę, brak przecinka, czy e zamiast ę.

    OdpowiedzUsuń