czwartek, 4 grudnia 2014

Grudzień w słowach: List do..

W sobotę mamy Mikołajki..jako małe dziecko zawsze pisałam list do Świętego Mikołaja.. a potem czekałam co ten siwy brodacz mi przyniesie..wiadomo z czasem człowiek z tego wyrasta ale wspomnienia zostają.. długo się zastanawiałam co miałoby być tematem przewodnim w pierwszym temacie kolejnego wyzwania od Różowej Klary.. od razu nasuwa się List do Mikołaja bo grudzień, prezenty i te sprawy ale postanowiłam że nie będę szła tym torem..
Dzisiejszy list jest do wszystkich pragnących żyć zdrowo :) wieki nie pisałam listu także jest to dobra okazja aby znów do tego wrócić :) 


Drodzy przyszli zdrowo zakręceni :)
Dzisiejszy list adresuję do tych którzy chcieliby zmienić swoje życie na zdrowsze ale nie wiedzą od czego zacząć i do tych którzy próbowali i z jakiś powodów im to nie wyszło lub poszło to w niezdrowym kierunku. 
Wiadomo nie da się zmienić życia z dnia na dzień.. nie możemy wywracać swojego życia do góry nogami od tak od razu bo możemy się zawieść lub szybko zrezygnować. Przede wszystkim musimy być pewni że tego chcemy, że jest to świadomy wybór, długo czasowy na całe życie a nie chwilowa zachcianka lub pogoń za nowymi trendami..bo teraz akurat wszystko jest FIT, zdrowe lub ekologiczne.
Kiedyś sama chciałam natychmiastowych efektów, najlepiej jak najszybciej i głównie zależało mi na utracie wagi i rzeźbieniu sylwetki. Dopiero po jakimś czasie zdałam sobie sprawę że nie da się kilkunastu lat jedzenia byle czego przeskoczyć  w ciągu tygodnia.. Zrozumiałam że zdrowie powinno być na pierwszym miejscu.. Fakt długo mi zeszło zanim dojrzałam do takiego myślenia.. 
Jak zacząć i nie zwariować? Bo wierzcie mi że łatwo zatracić się w tym wszystkim.. bynajmniej taka była moja historia.. zaczynałam po to aby po prostu schudnąć, następnie umyśliłam sobie że będę mieć 6-pak i robiłam wszystko żeby go mieć.. spożywałam bardzo mało kalorii, węglowodanów, treningi codziennie bardzo intensywne.. i tak jak na początku sprawiało mi to radość nagle przestało..było coraz gorzej..było naprawdę źle..wierzcie mi.. i właśnie w tej chwili gdy było nieciekawie nagle w mojej głowie zaczęło się przejaśniać i układać..zrobiłam miesiąc przerwy.. odizolowałam się od tego wszystkiego.. pisząc wszystko mam na myśli np. FIT profile na Facebooku które najbardziej mieszały mi w głowie.. pomogło..pojęłam że takie życie do niczego mnie nie zaprowadzi.. życie to nie matematyka.. nie można wszystkiego przeliczać, czuć wyrzutów sumienia po zjedzeniu jabłka o godzinie 18, lub opuszczeniu treningu.. jedzenie.. zdrowe jedzenie i aktywność fizyczna taka jaką lubimy ma nam sprawiać przyjemność.. nawet jeśli ćwiczymy 2 razy  w tygodniu a inni ćwiczą po 2-3 godziny dziennie.. choć tak naprawdę nie możemy mieć pewności ile w tym jest prawdy.. 
Czyli jak zacząć? Tak jak ja od poukładania sobie w głowie.. czyli? Czyli odpowiedzenia sobie na pytanie czy mamy zamiar pracować jako trener? Czy wiążemy z tym nasz zawód? Czy po prostu chcemy żyć normalnie, ale zdrowo i szczęśliwie? Po odpowiedzeniu sobie na pytanie możemy przystąpić do wprowadzania kolejnych kroków które wbrew pozorom nie są takie trudne..
1. Wyeliminuj śmieciowe jedzenia
2. Czytaj składy produktów
3. Pij wodę
4. Wybieraj zdrowe tłuszcze, nie bój się ich.. nasz organizm ich bardzo potrzebuje
5. Wybieraj węglowodany złożone i białko
6. Jedz warzywa i owoce
7. Wyeliminuj biały cukier, jest wiele ich zdrowych zamienników np. ksylitol, stewia
8. Staraj się jeść regularnie, o stałych porach i nie pomijaj posiłków
9. Od czasu do czasu pozwól możesz sobie pozwolić na coś innego np. kawałek sernika (raz na tydzień lub 2 tygodnie)
10. Znajdź swoją ulubioną aktywność
11. Nie waż się, lepszym sposobem będzie centymetr lub lustro
12. Staraj się wybierać jak najmniej przetworzoną żywność ale nie musi być wszystko eko 
13. Naucz się planować i organizować
14. Znajduj czas na relaks
15. Wysypiaj się
Na pewno czytaliście te rady już nie raz.. i mogą one się wydawać takie oczywiste.. ale właśnie nie dla wszystkich są.. a wprowadzane stopniowo, metodą małych kroczków i stosowane długotrwale na pewno przyniosą rezultaty.
Dla mnie zdrowy styl życia stał się teraz tak naturalnym procesem że nie wyobrażam sobie zmiany na to co było przed..Nie liczę już makro i nie mam zamiaru bo wiem do czego mnie to zaprowadziło, jem zdrowo ale od czasu do czasu pozwalam sobie na coś innego.. nie ciągnie mnie do słodyczy i innych rzeczy które wcześniej stale gościły w moim menu.. ćwiczę bo lubię, wtedy kiedy mam ochotę i to co mam ochotę..
Dla wszystkich którzy zaczynają lub są na rozstaju dróg życzę wytrwałości i znalezienia złotego środka.. nie podążajcie ślepo za tym co piszą dookoła, słuchajcie swojego ciała a na pewno odwdzięczy Wam się najlepszym. 
Z pozdrowieniami Ada :)


6 komentarzy:

  1. O tak! Powinien to przeczytać każda osoba, która staruje ze zmianami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne rady, myślę, że osoby, które chcą zmienić coś w swoim życiu zdecydowanie powinny się tym kierować :)

    OdpowiedzUsuń