sobota, 4 października 2014

Październik w słowach by @RóżowaKlara. Jestem sobą (Drobna zmiana) :D

Niby oczywisty temat.. bo przecież cały czas piszę o tym że należy być sobą, nie kierować się innymi, nie robić jak inni i słuchać co podpowiada nam nasze ciało i rozum.. nie bardzo wiedziałam jak zabrać się do tego tematu i postanowiłam że po prostu napiszę tak jak ja to widzę i jak chciałabym żeby było :D

Czy zawsze byłam sobą? Czy zależało mi na tym żeby tak było? Czy teraz jestem sobą?
Powiem szczerze że kiedyś kilka lat wstecz tak naprawdę było mi wszystko jedno.. nie myślałam w ogóle w takich kategoriach być sobą czy nie.. no bo jak można nie być sobą? To kim w takim razie jestem? Patrząc wstecz teraz już wiem że nie byłam sobą, próbowałam za wszelką cenę wpasować się zawsze w otoczenie.. zmieniali się znajomi, zmieniałam się i ja.. tak to działało.. jakoś nie miałam okazji pokazać w 100% jaka jestem naprawdę bo bałam się po prostu jako nastolatka odrzucenia ze strony rówieśników.. nie chciałam być odludkiem jak inni.. zastanawiam się teraz czy może aby przypadkiem nie wybrałam złych znajomych? Skoro nie mogłam pokazać jaka jestem naprawdę..
Zdarzały się sytuacje gdy próbując choć trochę pokazać mojego prawdziwego "ja" ludzie pytali się mnie co się ze mną dzieje? Zmieniłaś się.. nie jesteś taka jak byłaś.. nie podoba się to nam.. tak mówili.. i ja wtedy przeobrażałam się z powrotem w kogoś innego, lub w kogoś kim chciało moje otoczenie bym była..
Gdy jesteś wiecznie radosna nie możesz pozwolić sobie na słabszy dzień.. musisz być wiecznie uśmiechnięta bo przecież jesteś tą osobą w gronie która zawsze rozśmiesza innych. Gdy ciągle mówisz, rozmawiasz i zdarzy się gorszy dzień gdy masz ochotę na wyciszenie również odbierane to jest jako zmiana na gorsze..
Moim największym problemem był brak asertywności.. teraz to wiem.. robiłam i mówiłam głownie to co inni chcieli usłyszeć.. Długo zajęło mi nim zrozumiałam że tak nie może być.. postanowiłam to zmienić.. nie powinniśmy zapominać o sobie..to nasze życie i ani znajomi ani przyjaciele nie przeżyją go za nas.. dlatego to od nas zależy kim będziemy..
Mam 25 lat i mogę powiedzieć że tak naprawdę dopiero od kilku miesięcy jestem sobą :D Drobna zmiana w stylu życia pociągnęła za sobą szereg innych zdarzeń :D według mnie pozytywnych..
Kiedy nastąpił przełom?
Wydaje mi się i dla Was to może być dziwne ale według mnie w chwili gdy postanowiłam schudnąć.. wiem wiem pomyślicie sobie.. chciała schudnąć dla kogoś.. i zgodzę się z Wami bo tak było na początku.. nie chciałam być gorsza.. chciałam dopasować się do mojego otoczenia..
Ale własnie to postanowienie zrzucenia kilogramów uruchomiło szereg wydarzeń.. które doprowadziły mnie do takiego momentu w którym mogę powiedzieć że w 99 % jestem sobą.. a co z tym 1 % ? Ten 1% jest ciągłym doskonaleniem siebie i pracą nad swoimi słabościami .. dodatkowo jest dla mnie takim przypomnieniem że doszłam do tych 99% bycia sobą tylko dzięki sobie, że nie dążę do bycia idealną i nie chcę z powrotem stawać się kimś innym.. pfff.. no bo po co?? Chce być sobą i tyle :D dla siebie nie dla kogoś :D a dla siebie nie potrzebuję być idealna :D
Z czasem zrozumiałam że nie chcę chudnąć dla kogoś tylko dla siebie.. nie było łatwo.. po drodze były wloty i upadki.. ale to właśnie na tych błędach uczymy się najbardziej.. byłam bliska obsesji na punkcie bycia FIT gdzie znów chciałam robić to co kazali inni.. w porę się opamiętałam.. założyłam bloga i był on dla mnie w pewnym sensie zrzuceniem z siebie takiej maski którą założyłam kilka lat temu.. Blog sprawił że w końcu staję się sobą i robię to co lubię :D jeśli komuś przeszkadza to jaka jestem, to co pisze lub mówię trudno.. nikogo nie zmuszam do czytania lub znajomości ze mną :D w tym 1% nadal pracuję nad nie przejmowaniem się drobnostkami :D bałam się na początku zakładania bloga że nikt nie będzie tego czytał lub że osoby które mnie znają pomyślą.. " hola hola.. ale to nie jest ta Ada którą znamy".. no cóż do wszystkich tych którzy tak pomyśleli.. właśnie teraz jestem prawdziwą Adą :D czyli jaką? Jestem wesoła i lubię rozśmieszać ludzi ale jestem tylko człowiekiem i jak każdy miewam gorsze dni w których nie mam po prostu na nic ochoty.. jestem domatorką.. nie wstydzę się tego że nie rajcują mnie imprezy do białego rana :D lubię spędzać czas z rodziną, i mężem :D odkryłam w sobie pasję do gotowania :D zdrowego gotowania :D ciągle zgłębiam wiedzę na temat zdrowia :D bo jest ono dla mnie ważne :D co mogę jeszcze dodać? Nie potrzebuję 100,200 czy 500 znajomych.. dla mnie mógłby to być 1 ale prawdziwy przyjaciel.. ktoś pomyśli skoro nie mam wielu znajomych to może po prostu jestem ponurakiem.. no cóż.. każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania ale ja wiem swoje :D
Jestem zdrowa (oprócz dzisiejszego przeziębienia), mam kochającą rodzinę, pasję, mam gdzie mieszkać i co jeść :D czy jest jeszcze coś co chciałabym zmienić w swoim życiu? Mam to co jest najważniejsze.. ale pracuję nadal nad umiejętnością mówienia "nie" :D
Chciałabym już na zawszę pozostać sobą i nie przejmować się drobnostkami :D
I Wam proponuję to samo aby w naszych obecnych zaganianych i wyidealizowanych czasach nie zatracić się w tym wszystkim i pozostać sobą :D


8 komentarzy:

  1. Wiele osób próbuję się dostosować do innych, robi coś dla innych, ale w końcu znalazłaś swoją drogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej późno niż wcale :D Świetne wyzwanie :D

      Usuń
  2. Ważne, że w końcu udaje Ci się być sobą. I wbrew pozorom nie tak późno. Niektóre osoby przez całe życie żyją dla innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem o czym mówisz znam dużo takich ludzi..

      Usuń
  3. Ważne, że teraz dzięki temu jesteś szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie najważniejsy jest efekt końcowy :D

      Usuń
  4. Żeby nie zatracić się w tym wszystkim, trzeba cały czas nad sobą pracować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D
      Bardzo fajny ten twój blog napewno będę zaglądać :d

      Usuń