piątek, 5 września 2014

Zapieczone marchewkowe :)

Dzisiaj moje ulubione śniadanie. Bardzo lubie sobotnie leniwe poranki kiedy to człowiek nie musi się spieszyć :) przynajmniej ja :)
Dzisiejsza owsianka jest idealna na takie dni jak dzisiejszy.. jesień zbliża się coraz większymi krokami w Norwegii i trzeba się jakoś rozgrzewać :)


Przygotowania zaczynam już wieczorem poprzedniego dnia kiedy to przygotowuje bazę do mojej każdej pieczonej owsianki. Jest ona niezmiennie taka sama :) rzadko kiedy coś w niej modyfikuje :)
Czas oczekiwania (bardzo się niecierpliwie) spędzam na wypiciu wielkiej szklany ciepłej wody z cytryna która świetnie oczyszcza organizm z toksyn :) taki mój codzienny rytuał :)
Zapach podczas pieczenia przecudny.. kojarzy mi się trochę ze Świętami Bożego Narodzenia które nawiasem mówiąc uwielbiam :) a wszystko za sprawą rozgrzewających przypraw korzennych : cynamonu, goździków i kardamonu ;)
Nagrzewajcie piekarniki i do dzieła :)

ZAPIEKANA MARCHEWKOWA OWSINAKA KORZENNA Z MANDARYNKA, GORZKĄ CZEKOLADA I MASŁEM ORZEHOWYM 
Składniki na baze:
  • płatki owsiane 60 g
  • wiórki kokosowe 1 lub 2 łyżki
  • serek twarogowy lub jogurt grecki około 100 g
  • w moim przypadku odżywka waniliowa 20 g jeśli nie posiadacie użyjcie aromatu waniliowego albo ziarenek i ksylitolu około 1 lub 2 łyżeczek w zależności jak słodkie lubicie :) w tej sytuacji polecam dodać ziarenka wieczorem a ksylitol rano
  • troszkę wody

Wszystko razem mieszamy. Wody dodajemy żeby rozrzedzić i żeby płatki miały co wsiąknąć. Ale tez nie za dużo żeby rano nie było w ogóle płynu :)

Pozostałe składniki:
  • 100 g startej marchewki odciśniętej z nadmiaru wody ale nie musicie wyciskać bardzo dokładnie
  • 2 białka jaj
  • proszek do pieczenia około 1 łyżeczki
  • kostka gorzkiej czekolady u mnie 90%
  • pół płaskiej łyżeczki cynamonu
  • szczypta mielonych goździków
  • szczypta mielonego kardamonu
  • pół mandarynki ale można pominąć albo dać w zamian pomarańcze ale niestety nie miałam
  • miałam dodać rodzynek ale zapomniałam :)

Wszystkie pozostałe składniki dodaje do bazy naszej owsianki. Mieszam. Na wierzchu układam mandarynkę :) (albo pomarańcze) jeśli dodajcie rodzynek wmieszajcie również w masę. Wkładam do dobrze nagrzanego piekarnika do 220 st. I piekę około 30 min. Pod koniec pilnuje temp. żeby się za bardzo nie spiekła :)  Podaje koniecznie z masłem orzechowym :) 💚💚







Ja swoją porcję już zjadłam :) rozgrzała mnie porządnie teraz pora na pyszną kawunie w łóżeczku i sobotni relaksik :)
Głowa pełna pomysłów na kolejne dania którymi na pewno się z Wami podzielę :)

Miłego weekendu :)

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy przepis. Uwielbiam marchewkę:) Ada, a ile kalorii mniej więcej dziennie zjadasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że nie więcej jak 2000 kcal może nawet mniej :)

      Usuń
  2. Dziękuję, tak z ciekawości pytałam. Też właśnie jestem tego wzrostu co Ty, też już ok roku ćwiczę, też siłowo i ciągle nie mogę dojść, ile powinnam jeść... Raz mi sie wydaje, ze jem za mało, raz, że za dużo i już się gubię w tym... Często korzystam z Twoich przepisów, są świetne :) Absolutnie nie chcę, żebyś zrozumiała mnie źle, ale te porcję wydają mi się duże, tzn może nie objętościowo, ale pod względem kalorii, bo tak wszystko policzyć, płatki, ser, jaja, wiórki, czekolada, masło...W sumie to jeden posiłek w ciągu dnia, inne mogą być mniej kaloryczne, żeby wyrównać :) Przepraszam, że się tak w komentarzu rozpisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy pisz śmiało :) ja wychodzę z założenia że śniadanie powinno być największe w sensie kalorycznie. I tak u mnie zawsze jest :) im blizej wieczora posiłki mają mniejszą kaloryczność..to nie jest tak że cały dzień jem takie kaloryczne posiłki :) kiedyś obsesyjnie liczyłam i wtedy właśnie jadłam za mało, trzeba wyczucia. Jem zdrowo, nie zapycham się byle czym. U.mnie najbardziej kaloryczne jest śniadanie potem stopniowo zmniejszam..najlepiej obserwować swoje cialo..dla każdego inna kaloryczność będzie dobra.. ćwicząc siłowo organizm potrzebuje paliwa i nie można za bardzo obcinać kalorii :) w razie pytań pisz śmiało :)

      Usuń
    2. Ja rozumiem właśnie i wiem, że to wszystko i wszystkie składniki są jak najbardziej zdrowe :) a napisałabyś mi mniej więcej przykładowo swój jadłospis z jednego dnia? Tzn nie wszystkie składniki itp, ale same nazwy dań co jesz w ciągu dnia? I czy w dni treningowe i bez treningowe jesz tyle samo? Będę mega wdzięczna za odp :)

      Usuń
    3. Dzień treningowy czy nie jem podobnie kalorycznie..choć w dni nietreningowe nie jestem tak głodna.. śniadanie to u mnie ma tygodniu owsianka z lodówki, na weekendach różne pieczone, drugie śniadanie to jakieś placuszki, omlety , zdrowe kanapki ostatnio mam faze na mugcake, obiad to różnie raz mieso raz ryba raz jajka, podwieczorek jakieś sałatki, serniczek z patelni, omlety, ryby kurczak, a kolacja podobnie. Tak naprawdę różnie to bywa.. wszystko zależy od tego o której ćwiczę :) nie zawsze też jem całe jajka, tylko białka..staram się sobie urozmaicić :)

      Usuń