poniedziałek, 8 września 2014

Uzależnienie od wagi i o tym czy można tak łatwo przytyć lub schudnąć w jeden dzień ?


Odpowiem od razu na pytanie - nie to nie jest takie proste. Nie przytylaś ani nie schudniesz w jeden dzień. Teraz dopiero to pojęłam i tak łatwo mi o tym mówić ale kiedyś myślałam podobnie jak niektóre z Was. Dostałam kilka pytań i postaram sie Wam tutaj wyjaśnić co i jak :)
Na początku przypomnę wszystkim że aby schudnąć 1 kg (oczywiście mówię o czystym tłuszczu) trzeba spalić 7000 kcal czyli barzdo dużo; Dużo ludzi myśli że jedno-lub dwudniowe głodówki spowodują u nich spadek wagi. Niestety muszę was rozczarować.. nie zgubicie tłuszczu tylko wodę. Gubienie tkanki tłuszczowej nie należy do łatwych a już na pewno nie szybkich. Żeby zdrowo i na stałe schudnąć potrzeba czasu i zmiany nawyków żywieniowych.  Nie ma czegoś takiego jak diety cud które obiecują zgubienie 3 kg w tydzień.  Zdrowe chudnięcie jak juz to według mnie około 0,5 kg tygodniowo :) szkoda że sama straciłam tyle czasu na bzdurne co rusz to bardziej wymyślne diety, które tak naprawdę powodowały spadek wody i znienawidzony efekt jo-jo po powrocie do normalności. Wracając do tematu.
Nie można przytyć w jeden dzień 1 kg..to jest fizycznie niemożliwe.. 7000 kcal to 1 kg tłuszczu.. nie jesteśmy w stanie tyle zjeść a poza tym organizm cały dzień spala kalorie w codziennych czynnościach jak chociażby stanie, chodzenie czy mówienie.
Dużo z Was opiera sie na tym co pokazuje waga. Oj skąd ja to znam. Wpadamy w obsesję ciągłego ważenia się. A musimy pamiętać że waga nie jest zbyt dobrym wyznacznikiem tego jak wygladamy.. najlepszyw tym wypadku według mnie jest metr i lustro. Na pewno wiele z Was widziało juz grafiki na internecie jak wygląda 1 kg tłuszczu a jak 1 kg miesni i to one powinny dać do myślenia. Mięśnie ważąc tyle samo co tłuszcz zajmują mniej miejsca. Koniec kropka.

 
 

Ciągłe ważenie się po kilka razy dziennie.. i ogromna frustracja kiedy waga w ciagu dnia pokazuje różne wartości. Często takie wahania demotywują nas i przestajemy się zdrowo odżywiać powracając do starych nawyków.. no bo po co? skoro nie widzę efektów.. wahania wagi to jest rzecz normalna. Ale w takim razie dlaczego waga pokazuje więcej, skąd te wahania?? to prostsze niż Ci się wydaje. Nasz układ pokarmowy nie zdążył jeszcze strawić tego co zjadłaś lub po prostu zatrzymała Ci się woda w organizmie. Nic w przyrodzie nie ginie.. Dodatkowo na wahania wagi ma także wpływ nasz cykl miesięczny. To jest jak najbardziej normalne :D
Dużo z Nas waży się po kilka  razy w tygodniu a w najgorszym wypadku dziennie, aby sprawdzać swoje postępy. gdy waga pokaże choć trochę za dużo, wpadamy w złość, i myślimy że może jemy za dużo, dlatego obcinamy kalorie coraz bardziej coraz bardziej, co powoduje spowolnienie metabolizmu , takie trochę błędne koło.
Ciągłe ważenie się doprowadzi w końcu do obsesji. A zastanów się czy zwykły przedmiot ma decydować o tym czy będziesz szczęśliwy? Czy waga ma decydować o tym czy twój dzień będzie udany czy będziesz wyładowywał swoja frustrację na innych??


Sama przez to przeszłam i bardzo długo zeszło mi nim zrozumiałam że nie chce być całe życie uzależniona od wagi. Widzę że moje ciało się zmienia na lepsze, mam lepsze samopoczucie więc po co mam się nią przejmować :D TO SĄ TYLKO CYFERKI. Aktualnie moim najlepszym sposobem jest mierzenie się za pomocą metrówki, ale oczywiście nie codziennie :D pamiętajcie mięsnie ważą więcej niż tłuszcz a są  mniejsze objętościowo :D nie zależy mi już na tym aby ujrzeć na wyświetlaczu wagi jakaś magiczna wartość.. podoba mi się to co widzę w lustrze i tego się trzymam.. u mnie w domu waga jest ale schowałam ją już i nie używam :D i Wam polecam to samo :D kilka z Was pisało do mnie i pytało jak sobie z tym poradziłam.. po prostu.. nie ma na to magicznego sposobu.. musicie sobie poukładać w głowie i zrozumieć czy chcecie być niewolnikiem kilku cyferek :D od razu zaznaczę że nie jestem za całkowitym nieważeniem się :D raz w miesiącu lub rzadziej jest według mnie ok a jeśli ktoś wogóle nie czuje takiej potrzeby tez się nic nie stanie :D

Dlatego chowamy wagi i zmieniamy myślenie :D waga to tylko liczby a to co widzimy i jak się postrzegamy to drugie :D najważniejsze to akceptować siebie :D

12 komentarzy:

  1. A mam takie pytanko, podałabyś swoje wymiary? Tzn wzrost i obwody? Tak z ciekawości pytam, jeśli nie chcesz to nie musisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważę 65-66 kg nie wiem dokładnie :) wzrost 179 cam a obwód tez dokładnie nie znam bo dawno nie mierzyłam..ale mniej więcej talia to około 64-65 cm, udo 51-52, a w pasie to nie mam pojęcia :)

      Usuń
    2. Dziękuję ślicznie:) Jesteś piękną kobietą:) pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Dziękuję również :) to bardzo miłe ;)

      Usuń
  2. Ada dziękuję za post! :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mądrze napisane Pani Ado;-) Malwina

    OdpowiedzUsuń
  4. superasny blog :) dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziękuję :) i zapraszam ponownie :)

      Usuń
  5. Witam walczę z anoreksja i bardzo mi te rady pomogły dziękuję bardzo 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam zmagań się od jakiegoś czasu z anoreksją i Twoje rady bardzo mi pomogły, Dziękuję 😉

    OdpowiedzUsuń