piątek, 19 września 2014

Mini podsumowanie zdjęciowe kilku ostatnich dni :D

Ostatnio robię fotki przy każdej okazji, jakiś taki nawyk mi się wyrobił że jak zauważę coś interesującego od razu myślę o tym aby to sfotografować bo może akurat podzielę się tym z Wami na blogu :D kilka zdjęć z ostatnich dni :D tydzień bardzo aktywny :D wszystkie treningi zaplanowane się odbyły :D a ile pysznego jedzonka było :D a przede mną weekend i pewnie znów coś poeksperymentuję w kuchni jak znajdę czas :D
Zapraszam do oglądania :D



Tacy goście to chyba tylko w Norwegii, ale już przyzwyczaiłam się do ich ciągłych wizyt i nie są one już dla mnie takim wydarzeniem. Na zdjęciu w trakcie obgryzania świeżo zasadzonych jabłonek.. Super...


 

Posiłki do pracy to podstawa :D nie wyobrażam sobie teraz wyjść z domu bez porządnej wałówki :D na zdjęciach babeczki z borówkami i gryczana buła z kurczakiem :D (przepis wrzucałam na blogu)



Tak jak myślałam :D nie wytrzymałam i od razu po zamieszczonym poście udałam się do sklepu po Erytrytol :D wygląd i smak identyczny jak zwykły cukier :D na razie wiele nie mogę powiedzieć ponieważ nie próbowałam w żadnych wypiekach :D cena w przeliczeniu na złotówki niestety może zniechęcić za pół kg około 35-40 zł


I kolejny świetny kosmetyk z Ziaji :D świeży i orzeźwiający zapach :D jako peeling również sprawdza się jak powinien :D Godny polecenia :D




Nic nie poradzę jestem omletoholiczką :D:D pod każdą postacią, z każdymi dodatkami :D


Świeżo złowione rybki :D dorsz i makrelka :D Mmmmm :D Nie wiem jak wy ale złowić złowię ale wyczyścić już nie dam rady :D


Zdrowe zakupy :D Czasem sprawiają mi większą radość takie warzywno-owocowe niż inne :D Zakupiłam pierwszy raz od wielu lat dynie :D w głowie już pełno pomysłów na jej wykorzystanie :D także pewnie wkrótce pojawią się jakieś przepisy :D I pomelooooo :D jeszcze troszkę zielone ale mój mąż uwielbia i stwierdził że dojrzeje :D






 
 
Moja aktualna forma :D


Dzisiejszy trening zakończony :D i jak najbardziej udany :D przede mną dwa dni restu :D ale napewno nie będę leżeć do góry brzuchem :D



 
Poranek z moim ulubionym śniadankiem :D nocną owsianką ze słoika :D jestem na etapie dodawania nasion chia do wszystkiego :D świetnie zagęszczają potrawę a do tego ile korzystnych właściwości :D
 

Mały wypad do stadniny :D

Życzę wszystkim udanego wieczoru i weekendu :D
 


6 komentarzy:

  1. Ryby uwielbiam, ale jak mam przyrządzić to zawsze mam problem a szczególnie jak ryba ma jeszcze głowę i te oczy....o nie :\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie wiem o czym mówisz :D dlatego zostawiam to zadanie męskiemu gronu :D

      Usuń
  2. tez mam takich gosci, ale w parku :) brzuszek cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie mieszkasz :D ??? Dziękuję bardzo :D co dzień zmienia się ten mój brzuch :D

      Usuń
  3. Zazdroszczę Ci tej Norwegii :) Też chciałabym choć przez trochę pomieszkać w jakimś skandynawskim kraju, ale póki co zostaje Anglia :) Choć jak mieszkałam na angielskiej wsi to też sarenki przychodziły:)
    Widzę, że forma jest i treningi ciężkie są :) A jedzonko pycha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że każdy kraj jest fajny na początku a potem to już codzienność :D sarenki lubią takie wsie gdzie jest cisza i spokój :D trening siłowy mój ulubiony :D z tego co obserwuje u Ciebie też lubisz ?:D

      Usuń